Portal psychologiczny: Instytut Psychologii Zdrowia
Czytelnia

Moved Permanently

The document has moved here.


Apache/2.2.22 (Debian) Server at www.psychologia.edu.pl Port 80

Moje ciało się zmieniło - kim teraz jestem? Człowiek w sytuacji utraty sprawności, Edyta Oruba

1114180 - im still mobile -

Każda utrata, jak śmierć osoby bliskiej, pochłonięcie dorobku życia przez klęskę żywiołową czy bankructwo to dla człowieka ogromny kryzys. Świat traci nagle na realności, czujemy się jak wrzuceni w niekończący się koszmar.

Nagła utrata sprawności lub diagnoza nieuleczalnej choroby to doświadczenia równie dramatyczne jak powyższe. Żaden człowiek, mimo najlepszych życiowych doświadczeń, nie jest przygotowany do zmierzenia się z taką sytuacją. Gdy niespodziewanie dowiadujemy się, że cały nasz organizm lub poszczególne jego układy bądź narządy w wyniku wypadku, udaru, zawału serca czy też postępowania takich chorób jak stwardnienie rozsiane, nie są już zdolne do wypełniania swoich biologicznych funkcji, pod wpływem szoku nie wierzymy w prawdziwość wydarzeń i próbujemy im zaprzeczyć. Ignorujemy to, co o chorobie mówią bliscy i lekarze, lekceważymy doznania płynące z ciała, umniejszamy zagrożenie. Pozostajemy natomiast w dużej gotowości do przyjmowania wszystkiego, co daje nadzieję na cofnięcie się dysfunkcji. Początkowe zaprzeczanie chorobie to całkowicie naturalna i powszechna reakcja, która pozwala wydłużyć w czasie dopuszczanie do świadomości utraty tak ważnej wartości, jaką jest dla nas zdrowie.

Naturalna dla człowieka jest także potrzeba bycia traktowanym w sposób sprawiedliwy. Osobie doznającej nagłej utraty zdrowia trudno znaleźć uzasadnienie dla wielkości tej krzywdy. Czuje, że nie zasługuje na to, co się stało. Poczucie niesprawiedliwości budzi często żal do świata i sprzyja gniewnym reakcjom kierowanym także do osób bliskich i lekarzy.

Niektóre osoby nadzieję na powrót do sytuacji sprzed choroby pokładają we wszelkich dostępnych sposobach. Są pełne energii i zaangażowane w liczne działania. Ratunek poszukiwany jest nie tylko w osiągnięciach tradycyjnej medycyny, ale też w niekonwencjonalnych sposobach leczenia. Ciągła aktywność chroni przed pozostawaniem na dłużej z własnymi myślami i podejmowaniem refleksji, na które nie jest się jeszcze gotowym. Poświęcanie się różnorodnym zabiegom daje też poczucie, że zrobiło się naprawdę wszystko.

Konsekwencją wysokiego wydatkowania energii jest zwykle zniechęcenie i zaprzestanie walki, zwłaszcza, gdy kolejne próby odzyskania zdrowia okazują się nieskuteczne. Do świadomości z coraz większą wyrazistością dociera nieodwracalność nabytych ograniczeń, co pociąga za sobą znaczne obniżenie nastroju. Pojawia się smutek, żal po stracie i potrzeba opłakiwania jej. U niektórych występują także problemy ze snem, apetytem i przytłaczające poczucie winy. Jeśli czujesz, że znalazłeś się w tym punkcie, postaraj się o kontakt ze specjalistą – lekarzem, psychologiem, terapeutą. Ważne, by mieć teraz możliwość podzielenia trudnych przeżyć z drugą osobą i uzyskania fachowego wsparcia, które pomoże szybciej przebrnąć przez ten przykry okres.

Przedłużający się stan smutku przynosi też pewne refleksje. Zaczynamy zauważać, że życie wyłącznie ciągłym opłakiwaniem straty w niczym nam nie pomaga, a wręcz przeciwnie. Cierpimy my i nasze otoczenie. Dzięki takim myślom negatywne emocje powoli ulegają wyciszeniu, w ich miejsce pojawia się nadzieja na lepsze życie, z czasem wraca też chęć do działania. Uwolnienie od wcześniejszych napięć pozwala zorientować się, co tak naprawdę się stało, co o tym sądzą inni, jakie najlepsze kroki można podjąć i na czym skupić się w pierwszej kolejności. Odzyskana zdolność realnego oceniania sytuacji i planowania przynosi nowe pomysły.

Dlaczego utrata sprawności jest tak wstrząsająca? Wszyscy przeczuwamy, że jest to coś niezwykle trudnego. Niepełnosprawność wpisana w nasze życie powszechnie wydaje się czymś niemożliwym do udźwignięcia. Reakcje są jednak bardzo indywidualne, zależne od wyznawanych wartości, ubiegłych doświadczeń z chorobami i medycyną, wieku, etapu życia. Dla jednych niepełnosprawność to nowe doświadczenie życiowe, coś, co wytrąca z równowagi, ale szybko można się z tego podnieść i wrócić do codzienności. Dla innych stanowić może życiową klęskę. To, jak będzie wyglądało nasze życie po nabyciu niepełnosprawności, zależy w dużej mierze od naszej oceny tego wydarzenia.

Intensywność psychicznego bólu utraty sprawności dotyczy przede wszystkim jej powiązania z serią innych strat. Zdarza się, że po nabyciu określonych dysfunkcji niemożliwe jest kontynowanie obranych już ścieżek życiowych: edukacyjnych, zawodowych. Strata może dotyczyć także planów, marzeń, dostępności do różnego rodzaju rozrywek, sportów, form życia kulturalnego czy towarzyskiego. Zmianie ulegają pełnione role społeczne. Niektórzy decydują wówczas, że nie mają sił na ponowne układanie swojego życia i zatrzymują się, zawieszeni w martwym punkcie. By ruszyć dalej, potrzebują opieki, dającej czas na wzmocnienie wewnętrznych zasobów sił, szanującej ich autonomię i działającej ochronnie, gdy pojawi się ryzyko zachowań, mogących kryzys pogłębić – ucieczki w rozczulanie się nad sobą, roszczeniowość, czy uzależnienia.

Jednym z głównych zadań na drodze radzenia sobie z niepełnosprawnością nabytą jest zatem konieczność przedefiniowania samego siebie, często bardzo głębokiego. Nieodzowna staje się powtórna odpowiedź na pytania właściwe dla okresu młodości: „Kim jestem - jakie są moje cechy, relacje z innymi, czego dotyczą moje obowiązki, marzenia, wyznawane wartości i plany?”. Ponowne określenie się w tych obszarach zależy przede wszystkim od nas samych, a nie od okoliczności zewnętrznych, mimo że te mogą być czasem bardzo niesprzyjające. Ze sposobem zdefiniowania siebie związane jest z kolei nasze działanie, a więc i to, jak potoczy się nasze dalsze życie. Zamiast więc upierać się przy nierealnych aspiracjach, warto przemyśleć swoje cele życiowe i wyznaczyć nowe, bardziej dostępne w danym momencie. Dopóki zaakceptowanie strat jest dla nas zbyt bolesne, pomocne będzie sformułowanie krótkofalowych planów i zadań, na przykład wizyta u specjalisty, zorientowanie się w przysługujących formach pomocy, zorganizowanie wyjazdu do miejsc, które umożliwią odpoczynek. Zmiana miejsca pobytu, to także zmiana perspektywy, może zatem pomóc w przyjrzeniu się sobie z boku, dostrzec, że my z przeszłości i z teraz to w gruncie rzeczy wciąż te same osoby – o takich samych zamiłowaniach, poglądach, poczuciu humoru.

Od tego, jak my określimy samych siebie, zależeć będzie również sposób spostrzegania nas przez innych. Czy będziemy patrzyli na siebie wyłącznie przez pryzmat nabytych dysfunkcji, widzieli w sobie kogoś gorszego od innych, kto do niczego się nie nadaje, czy może zdobędziemy się na oderwanie od negatywnych stereotypów i dostrzeżemy, że jak każdy człowiek posiadamy określone kompetencje, przymioty i możliwości? Zmiana sytuacji życiowej powoduje często, że odkrywamy w sobie również nowe cechy, takie jak wewnętrzny upór, determinacja, zdolność radzenia sobie w życiowych trudach.

Ponieważ kryzys utraty sprawności tak mocno związany jest z kryzysem tożsamości, na uporanie się z nim nie dostaniemy gotowych recept, tak jak nie dostaje ich żaden człowiek, który jej poszukuje. Możemy natomiast zgromadzić wokół siebie ludzi, którzy doradzą, wesprą, skrytykują przyjaźnie niektóre z naszych pomysłów, pomogą, gdy będziemy odkrywali kolejne bariery architektoniczne i społeczne. Przyjrzyjmy się uważnie swojemu otoczeniu, zastanówmy się, czy chcemy coś w nim zmienić, zaplanujmy jak. I pamiętajmy, że największym naszym wrogiem są często własne lęki i uprzedzenia.

 

Oto kilka rad, które mogą pomóc:

 

  • Zdefiniuj swoje najbliższe cele
  • Naucz się radzić sobie z problemami, dzieląc je na mniejsze zadania
  • Proś o pomoc, gdy jej potrzebujesz
  • Znajdź wokół siebie ludzi, którzy Cię rozumieją. Szukaj u nich wsparcia
  • Nie izoluj się emocjonalnie. Negatywne emocje naucz się wyrażać w sposób, który nie będzie nikogo ranił
  • Dowiedź się jak najwięcej o przysługującym osobom niepełnosprawnym systemie wsparcia: rehabilitacji leczniczej, edukacji, szkoleniach, ulgach. Możesz zacząć od przeglądania stron internetowych różnych instytucji i organizacji
  • Dbaj o swoje zdrowie – prawidłowe odżywianie, sen, relaks i odpoczynek to podstawy dobrego samopoczucia
  • Rozwijaj swoje zainteresowania i talenty
  • Optymistom łatwiej rozwiązywać różne problemy: zwróć uwagę na swoje spojrzenie na życie, myśl pozytywnie, skup się na teraźniejszości
  • Nikt nie wie, co przyniesie mu przyszłość – buduj swoje stosunki z otoczeniem tak, by w ważnych okolicznościach mieć zawsze przy sobie kogoś, kto pomoże przez nie przebrnąć
  • Rozejrzyj się wokół siebie. Może jest obok ktoś, kto potrzebuje Twojej pomocy

 

Literatura:

Benz, C. (1999), SM i Ty, Wydawnictwo: Polskie Towarzystwo Stwardnienia Rozsianego

Heszen-Niejodek, I. (red.) (2000), Jak żyć z chorobą, a jak ją pokonać, Katowice: Wydawnictwo Uniwersytetu Śląskiego

Jasik, J., (2004), Niepełnosprawność a cele życiowe – zarys problemów, Annales Universitatis Mariae Curie-Skłodowska Lublin – Polonia Vol. LIX, Suppl. XIV, Sectio D s.345

Kowalik, S. (2005), Psychologiczne podstawy niepełnosprawności i rehabilitacji, W: Strelau J. (red.), Psychologia tom 3. Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne

Kubacka-Jasiecka, D., Łosiak, W. (red.) (1999) Zmagając się z chorobą nowotworową Kraków: Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego

Wolski, P. (2010), Utrata sprawności. Radzenie sobie z niepełnosprawnością nabytą a aktywizacja zawodowa, Wydawnictwo Naukowe SCHOLAR

logo-z-napisem-białe