Portal psychologiczny: Instytut Psychologii Zdrowia

Zabrudzone umysły. Dlaczego niektórzy ludzie czują się ciągle brudni

W „Makbecie” Szekspira, Lady Macbeth po zamordowaniu króla Duncana biada, że niezależnie od tego, jak mocno pociera, jej ręce „nigdy nie będą czyste”. Dzisiaj lekarze muszą mierzyć się z podobnym problemem. Podobnie jak Lady Macbeth, wielu pacjentów czuje się nieczystymi, mimo iż nie występuje żadne fizyczne zabrudzenie. „Obserwujemy częste kompulsywne mycie się, głównie jako objaw zaburzenia obsesywno-kompulsywnego (OCD), ale również u ludzi, którzy doświadczyli fizycznej lub emocjonalnej traumy” - napisał psycholog Stanley Rachman w artykule opublikowanym 6 listopada w piśmie „Nature”.

Wiadomo, że irracjonalna obawa przed brudem i zarazkami sprawia, że ludzie cierpiący na OCD kompulsywnie się myją. Przykładowo, niektórzy cierpiący na OCD ograniczają aktywność seksualną do tylko jednego pokoju w domu we względu na lęk przed fluidami seksualnymi.

Czasem jednak lęk przed zabrudzeniem nie bierze się z żadnego prawdziwego brudu, lecz z zaburzenia, które Rachman nazywa „umysłowym zabrudzeniem”. „Jest to poczucie wewnętrznego zabrudzenia, wywołane przez przyczyny psychologiczne lub fizyczne. Źródłem zabrudzenia nie jest jakaś zewnętrzna nieczystość, jak np. krew czy brud, ale ludzkie interakcje” - napisał Rachman.

Umysłowe zabrudzenie może zostać spowodowane nędzą, upokorzeniem, czy przykrą krytyką. Pacjenci mogą mieć poczucie zabrudzenia w wyniku bezpośredniego kontaktu z osobami, od której doznali przykrości, albo pośrednio, na widok zdjęć lub rzeczy, które przypominają te osoby.

Podobnie jak bohaterowie cyklu powieściowego o Harrym Potterze autorstwa J. K. Rowling, którzy nie wypowiadali imienia złowrogiego Lorda Voldemorta, pacjenci mogą nie chcieć głośno wymawiać imion osób, które jakoś wobec nich zawiniły.

Leczenie choroby z niewidzialną przyczyną jest trudne. Jedna z form terapii ludzi lękających się jakiegoś konkretnego rodzaju zanieczyszczenia polega na wielokrotnym eksponowaniu ich na źródło tegoż zanieczyszczenia. Przykładowo, pacjenci bojący się zarazków są uczą się w terapii dotykać śmieci.

Według Rachmana, około jednej czwartej pacjentów odmawia podjęcia terapii lub rezygnuje w trakcie jej trwania, a wśród tych, którzy pozostają, jedna trzecia nie odczuwa poprawy. Jego zdaniem, w ich przypadku terapia może zawodzić dlatego, że podłoże ich problemów jest psychologiczne.

Rachman przeprowadził badanie na 50 młodych kobietach, które doznały przemocy seksualnej. Wiele z nich czuło się „brudnych” po ataku i kompulsywnie się myło. Jak pisze Rachman, znacząco mniejszość czuła się brudna jeszcze miesiące później.

Rachman i jego współpracownicy ogłosili, iż rozwinęli skuteczną metodę terapii dla leczenia umysłowego zabrudzenia. Ich terapia pomogła 12 pacjentom cierpiących na ostre OCD w nieślepym badaniu (badacze wiedzieli, którzy pacjenci otrzymują dany rodzaj leczenia). Uczeni planują teraz przeprowadzenie szerszej, losowej próby z wykorzystaniem terapii.

Rachman napisał, że jeśli terapia jest skuteczna, „wreszcie będziemy mogli pomóc wielu pacjentom, którzy są jak Lady Macbeth, i którym nie mogliśmy pomóc”.

Tanya Lewis, 6 listopada 2013

logo-z-napisem-białe

ml>