Portal psychologiczny: Instytut Psychologii Zdrowia

Czy rodzicielstwo jest radością, czy dopustem?

Kiedy w społeczeństwie celebruje się macierzyństwo, ekonomista z University of York twierdzi, że wyobrażenie, że rodzicielstwo czyni nas szczęśliwymi jest iluzją.

W artykule opublikowanym w ostatnim wydaniu „The Psychologist”, dr Nattavudh Powdthavee z Wydziału Ekonomii stara się wytłumaczyć jedną z najbardziej zaskakujących konkluzji niedawnych badań nad dobrostanem – że posiadanie dzieci nie zwiększa poziomu szczęścia.

„Naukowcy społeczni stwierdzili, że występuje zerowy związek między poczuciem szczęścia a posiadaniem dzieci” – powiedział. „W niedawnym badaniu przeprowadzonym na dorosłych Brytyjczykach wykazaliśmy, że rodzice i „nie-rodzice” mieli poczucie satysfakcji życiowej na tym samym poziomie. Inne badania europejskie i amerykańskie wykazały, że rodzice mają znacząco niższe poczucie satysfakcji niż ludzie, którzy nie mają dzieci”.

Rozpowszechnione przekonanie, że posiadanie dzieci czyni człowieka szczęśliwym, może zostać według dr. Powdthavee, eksperta od ekonomiki szczęścia, wytłumaczone jako „iluzja fokusowania”. „Przedstawiając sobie, co to znaczy być matką albo ojcem, mocniej koncentrujemy się na dobrych aspektach rodzicielstwa, niż na złych rzeczach. Bierze się to z tego, że wierzymy, że rzadkie, lecz znaczące wydarzenia, takie jak pierwszy uśmiech dziecka albo zawarcie małżeństwa przez dziecko daje nam ogromną i długotrwałą zwyżkę poczucia szczęścia”.

W rzeczywistości, rzadko myślimy o tych istotnych doświadczeniach w codziennej rutynie, po prostu dlatego, że nie wydarzają się każdego dnia. Zamiast tego, rodzice spędzają dużo więcej czasu sprawując codzienną opiekę nad dzieckiem – szkoła, gotowanie, pranie – które są znacznie częstsze, ale znacznie mniej istotne. I to te niewielkie, negatywne doświadczenia z większym prawdopodobieństwem wpływają na codzienne poczucie szczęścia i satysfakcji życiowej.

„Science Daily”, 21 marca 2009

logo-z-napisem-białe