Portal psychologiczny: Instytut Psychologii Zdrowia

10 najważniejszych powodów, dla których kobiety wychodzą za mąż za niewłaściwych facetów

Jeśli przechodzisz właśnie emocjonalny wstrząs porozwodowy, ostatnią rzeczą, o której myślisz jest nowy związek. I nawet myśl o chodzeniu na randki może być równie atrakcyjna, co przegotowana wątroba z brukselką podana na obiad.

Niemniej, możesz wrócić do siebie szybciej niż sądzisz. Połowa rozwiedzionych kobiet wychodzi ponownie za mąż w ciągu 5 lat, a 75% w ciągu 10 lat. Jeśli nadal nie możesz wyjść się z dołka po rozwodzie, możesz więcej wysiłku i energii poświęcić na kupienie nowego tostera, zamiast na ocenę potencjalnego partnera.

Każda z nas wie, jakiego partnera chce mieć. Z poprzedniego, nieudanego małżeństwa też udało się wyciągnąć parę wniosków. Choć indywidualne gusta się różnią, to każda z nas chce mieć partnera, który będzie dojrzały, inteligentny, lojalny, godny zaufania, kochający, troskliwy, czuły, otwarty, życzliwy, wspierający, odpowiedzialny i, oczywiście, seksowny. Jeszcze nie spotkałam kobiety, która powiedziałaby: „Cóż, mówiąc szczerze, chcę kogoś nieodpowiedzialnego, nieczułego, zrzędliwego; faceta, który dużo się dąsa i nie sprząta po sobie”.

Jednak rodzaj osoby, którą chcemy, która nas pociąga, i z którą się wiążemy i dogadujemy to dwie różne sprawy. O co chodzi?

Kobiety wykazują duży rozsądek, jeśli chodzi o związki. Ogólnie rzecz biorąc, znają mężczyzn o wiele lepiej, niż mężczyźni znają kobiety. Problem w tym, że rozsądek zanika, gdy przy wyborze partnera pojawia się uczucie.

Aby uniknąć wychodzenia za mąż za jeszcze jednego przyszłego eks-męża, rozważmy 10 głównych powodów, dla których kobiety wybierają niewłaściwych facetów:

  1.  Czas. Najbardziej jesteśmy skłonne do zakochania się bez pamięci po emocjonalnie ciężkich doświadczeniach – na przykład po rozwodzie lub znaczącej stracie kogoś bliskiego – wówczas najtrudniej jest myśleć przejrzyście.

  2.  Erotyczny początek. Intensywny pociąg seksualny może być jak narkotyk i zaciemnić jasność widzenia. To może prowadzić do zdystansowania się wobec najbliższych przyjaciół, czy nawet zarzucenia planów życiowych na rzecz kogoś, kto nie byłby na tyle odpowiedzialny, aby podlać kwiatki albo nakarmić kota.

  3.  Obsesja. Obsesja na punkcie faceta nie jest miarą niczego poza wysokością wewnętrznego, ukrytego niepokoju. Łatwo jest pomylić intensywność z bliskością, kiedy w rzeczywistości intensywność uniemożliwia obiektywne spojrzenie na partnera, związek i prowadzony wspólnie „taniec”.

  4.  Idealizacja. Jesteśmy przekonane, że on jest tak niezwykły i wyjątkowy, że ustawiamy go wyżej niż same siebie. Może on ma coś, czego my nie mamy – np. fotograficzną pamięć, dar rozwiązywania zagadek matematycznych albo perfekcyjną znajomość całej gramatyki języka łacińskiego. Dostrzegać jego strony dodatnie i ujemne to znać go lepiej, jednak wyidealizowane wyobrażenie prowadzi nas do niedoceniania własnych talentów i ignorowania jego wad. Możemy być w związku jak w transie, ślepe na znaki, że cos jest nie w porządku.

  5.  Powtarzanie wzorców rodzinnych. Możemy powtarzać to, co już było, szczególnie jeśli nie wiemy, co nas motywuje. Na przykład, może być tradycją rodzinną, aby wyjść za mąż za kogoś uzależnionego albo kogoś, kto jest zranionym ptaszkiem wyglądającym opieki. Mogą cię przyciągać faceci, którzy przypominają twojego zimnego, niedostępnego ojca – lub twoją humorzastą matkę – z nieuświadamianą wiarą, że możesz tę starą historią odegrać na nowo, a poprzez siłę swej miłość nadać jej nowe, szczęśliwe zakończenie.

  6.  Bunt wobec wzorców rodzinnych. Jeśli twój ojciec był despotą, może cię pociągać ktoś, kto jest pasywny i pozbawiony własnego zdania; jednak to, co najpierw się przyciągało, potem może doprowadzać cię do szału. Kiedy musimy walczyć o zróżnicowanie zdań z członkiem rodziny, to mamy kłopot.

  7.  Desperacja. Dwoje twych najlepszych przyjaciół właśnie się pobrało, ty masz 40 lat na karku i ktoś przypomina ci, że zegar biologiczny tyka. Wraz ze wzrostem głośności tykania, rośnie gotowość do rezygnacji z czegoś ważnego albo do ignorowania wielkich czerwonych świateł świecących przed oczami. Zaczynasz myśleć, że połowa szklanki jest lepsza niż pusta szklanka.

  8.  Brak samowiedzy. Szukasz kogoś, kto wypełni twoją pustkę, nada twojemu życiu sens i kierunek. Złe wybory często wynikają z tego, że zastanawiamy się i żyjemy czyimś życiem, zamiast swoim własnym.

  9.  Brak miłości własnej. Brzmi jak banał, ale również jak głęboka prawda (jak to bywa z banałami), że nie możesz głęboko kochać drugiej osoby, jeśli wpierw nie pokochasz głęboko samej siebie. Jeśli szacunek do siebie samej jest mały (jak to bywa po rozwodzie), nie uwierzysz, że możesz być godna miłości i szacunku. Twoje wybory będą to odzwierciedlały.

  10.  Strach przed przyszłością. Twój niespokojny mózg budzi cię o 3 nad ranem strasznymi obrazkami twojej przyszłości bez partnera. Strach nigdy nie pomógł komukolwiek w podjęciu dobrego wyboru. Prowadzi do nerwowości tam, gdzie winien być spokój.

Moja rada:

Nie śpiesz się. Nie podejmuj pochopnych decyzji. Oczyść umysł, rozjaśnij osąd. Zdobądź się na obiektywny obraz potencjalnego partnera. Nie izoluj swego związku od otoczenia, nawet jeśli mówi, że chce spędzać czas tylko z tobą. Nie poznasz go dobrze, jeśli nie będziesz miała możliwości obserwowania go pośród twojej rodziny i przyjaciół.

Zwiewaj raczej wcześniej niż później, gdy tylko zobaczysz przed sobą duże, czerwone światło. Koncentruj się głównie na swoim życiu, swoich planach i celach. Pozwoli ci to stanąć pewnie na nogach, niezależnie od tego czy będziesz wychodziła za mąż, czy nie. Nigdy nie zapominaj, że jest wiele sposobów nawiązywania intymności i wiązania się na nowo.

Harriet Lerner, autor Marriage Rules i The Dance of Anger

logo-z-napisem-białe