Portal psychologiczny: Instytut Psychologii Zdrowia

7 najgorszych rzeczy w byciu mężczyzną

Psychologiczne brzemię posiadania chromosomu Y

Według powszechnego mniemania wspaniale jest być mężczyzną. Nie tylko mamy mniejsze kolejki do toalet, zarabiamy dużo więcej pieniędzy, ale też sięgamy do wyżej położonych półek w supermarketach. Nie musimy radzić sobie z podwójnymi standardami, ani też „szklanym sufitem”, wychowywani jesteśmy tak, aby być pewnymi siebie i posiadać wysoką samoocenę, aby być jak James Bond w wykonaniu Seana Connery’ego. Z zimną krwią rozprawić się z paroma zakapiorami, a potem pojechać Aston Martinem do luksusowego hotelu w Monte Carlo, gdzie piękna aktorka już czeka, aby rzucić się w ramiona. Jednak prawdziwe życie nie jest tak barwne. Kilka poniższych prostych faktów pokazuje, jak to jest być mężczyzną:

  1. Ludzie chcą cię uszkodzić. Nie najlepiej wspominam podbite oczy i opuchnięte usta, które mi sprawili różni szkolni opresorzy. Albo nerwowego bólu w żołądku przez całe popołudnie, gdy jakiś odgrywający twardziela gość stawiał wyzwanie tradycyjnym tekstem: „Po szkole, gnojku!”  Gdy powinienem był być zajęty uczeniem się do klasówki z matematyki w szkole średniej, zamiast tego myślałem o tym, jak uniknąć w szkole klasowego opresora i czy lepiej będzie próbować się stawiać, czy zażartować z samego siebie pozwalając na uznanie jego dominacji kosztem mojej uległości. Wyłączając kilka mniejszych uszkodzeń i lat niepokoju, udało mi się nieźle przetrwać. Jeśli pójść do izby przyjęć w wystarczająco dużym mieście, to zobaczy się tam stały napływ młodych mężczyzn, którzy są wwożeni wózkami, kuleją lub krwawią od ran zadanych nożem lub od ran postrzałowych, mających rozbite głowy itd. Jak zauważają Martin Daly i Margo Wilson w klasyku pt. Homicide, statystyki przestępczości wzięte z dowolnego roku, z dowolnego społeczeństwa, pokazują, że mężczyźni są dużo bardziej zagrożeni tym, że zostaną zabici, niż kobiety. Sprawcami częściej są również mężczyźni, a nie kobiety, ale nawet jeśli to przedstawicielka płci pięknej staje się morderczynią, to ofiarą najczęściej jest mężczyzną.

Kilka dekad temu, Virgil Sheets i ja zapytaliśmy studentów uniwersytetu, czy kiedykolwiek rozważali zamordowanie kogoś. Zaskakujące, ale większość rozważała to. A kim były niedoszłe ofiary tych morderczych fantazji? Niezależnie, czy to kobieta, czy mężczyzna myśleli o zabiciu kogoś, ofiarą zwykle miał być mężczyzna. Niektórzy z pobitych lub zabitych mężczyzn, można by rzec, zasługiwali na to – np. „mili” goście, którzy biją żony, bez wątpienia są bardziej zagrożeni, czasami w wyniku tego, że ofiara stosuje obronę własną. Jednak wiele morderstw i napaści nie wiąże się z obroną własną, a wiele zostaje dokonanych na zupełnie niewinnych ludziach. Pewnego razu zostałem celowo potrącony przez napakowanego, niewysokiego faceta w barze, ale zignorowałem to; ponieważ szukał zaczepki, następny facet, wielki motocyklista, który powiedział mu, żeby uważał, jak łazi, został szybko zbity na kwaśne jabłko przez natrętnego i, jak widać, „twardego”, młodego oprycha.

  1. Masz trudności z kontrolowaniem swoich  impulsów. Przez lata uczyłem studentów o zaburzeniach psychicznych z dziedziny psychologii ogólnej i psychopatologii. W czasie przygotowywania się do wykładów zdziwiłem się, że lwia część odsetka chorujących na różne przypadłości, takie jak np. zaburzenie kontroli impulsów, które wiedzie do nadużywania narkotyków i alkoholu, różnego rodzaju przestępstw seksualnych, gwałtownych wybuchów, przestępczości, kłopotów w utrzymaniu się w jednej pracy oraz nadreprezentacja w niemal wszystkich przejawach aktywności przestępczej i  w więzieniach dotyczy mężczyzn. Prostytucja jest jedną z niewielu dziedzin, w której większe ryzyko aresztu grozi kobietom, ale dzieje się tak dlatego, że kobiety są dużo mniej skłonne, aby płacić za seks, do czego przejdę w następnym punkcie.
  2. Przez większą część swojego życia, masz niszczącą i nieracjonalnie wysoką potrzebę seksu. Przez „większą część” mam na myśli dwie rzeczy: szerzej – kilka dekad między okresem nastoletnim a  piątą dekadą życia; węziej – wielokrotnie w ciągu dnia w okresie wspomnianym wyżej. Według jednego z badaczy, wśród mężczyzn w wieku od 18 do 25 lat, dokładnie połowa myślała o seksie w ciągu ostatnich 5 minut. Pośród mężczyzn w wieku od 26 do 55 lat, „jedynie” 25% nie było zdolnych do wytrwania 5 minut bez myślenia o seksie. W dojrzałym wieku 63 lat, mamy dużo więcej czasu na produktywne myślenie (często całe półgodziny bez takich rozpraszających myśli). Gdy Kinsey przeprowadził swoje słynne badania nad zachowaniami seksualnymi, zobaczył, że mężczyźni masturbują się częściej (jedynie 5% twierdziło, że nigdy tego nie uczynili, lecz niektórzy zastanawiają się, czy mówili prawdę). Kinsey również pokazał, że mężczyźni są niebezpiecznie poliseksualni – oszacował, że od 40 do 50% mężczyzn, którzy dorastali na farmie odbyło stosunek z nie-człowiekiem (krowy i owce muszą być bardziej atrakcyjne niż wiewiórki i angielskie wróble z Nowego Jorku). Dosyć szokujące badanie Clarka i Hatfield, w którym pytano ludzi: „Przepraszam, widziałam cię już na kampusie i bardzo mi się podobasz. Czy poszedłbyś ze mną do łóżka?” (grupa kontrolna była pytana, czy pójdzie na randkę). Około 50% studentów powiedziało tak na randkę, a ponad 70% poszłoby do łóżka. Ci, którzy odmówili, byli wdzięczni i przepraszali, że nie mogą się zgodzić.
  3. Jeśli jesteś heteroseksualny, partnerki  seksualne nie podzielają twojej nagłości. Clark i Hatfield również zrobili eksperyment, w którym różni mężczyźni podchodzili do studentek i pytali o to samo. Byli oni dosyć przystojni – 50% kobiet powiedziało, że zgodziłoby się na propozycję randki. Jednak odsetek kobiet, które przystały na propozycję seksualną wynosił dokładnie zero (badanie przeprowadzono dwukrotnie, przed i po epidemii AIDS i w obu przypadkach wynik wynosił zero). Ostatnio usłyszałem pogląd, że nie chodzi wcale o płeć  – badacz wykazał, że jeśli kobieta nie bała się mężczyzn, jeśli pytający podobał się jej, jeśli kobieta spodziewała się, że zazna w łóżku więcej rozkoszy z obcym – różnica płci znikała! Badaczka uważała to za cios w to, co nazywała „esencjalizmem”.  To chyba dobre wieści dla Brada Pitta. Niestety, większość prawdziwych kobiet uznaje większość prawdziwych mężczyzn za strasznych, nieatrakcyjnych i nieseksownych i konsekwentnie mówią: „Nie”.
  4. Czujesz się zmuszony zarabiać pieniądze, a potem je wydawać na cokolwiek. Mężczyźni zarabiają więcej niż kobiety, ale nie dzieje się tak tylko z powodu dyskryminacji kobiet i szklanego sufitu. Dzieje się tak również dlatego, że mężczyźni podejmują się niebezpieczniejszych i bardziej stresujących prac, dłużej pracują i potrafią ignorować znajomych i rodziny w pogoni za pieniędzmi. Mężczyzna ogłaszając gotowość związania się na dłużej jest bardziej skłonny ignorować straty i wydać wszystkie pieniądze. Bardziej jest również skłonny do kradzieży, oszustw i rozmaitej działalności przestępczej w celu zdobycia pieniędzy (od drobnego handlu narkotykami do wielkich oszustw na Wall Street). Gdy ludzie z badania Jill Sundie i jej współpracowników zostali poproszeni o pomyślenie o kimś, kto lubi robić zakupy, myśleli raczej o kobiecie. Jednak jeśli byli proszeni o pomyślenie o kimś, kto najbardziej trwoni pieniądze – myśleli o mężczyźnie. Jest to zgodne z powyższym numerem 4; motywacja łączenia się w pary pogarsza jeszcze sprawę, gdyż mężczyźni myślą o atrakcyjnych kobietach, są bardziej skłonni wydawać pieniądze w dużych ilościach, co ma powiedzieć: „Spójrz na mnie”. Dążenie do znalezienia partnerki popycha mężczyzn do popisywania się na najróżniejsze sposoby, podejmowania ryzyka, a czasem wystawiania się na pośmiewisko.
  5. Nie dostajesz wsparcia społecznego w związku z tymi problemami.  Mężczyźni wolą kobiety w przyjaźni, być może dlatego, że kobiety są bardziej skłonne do wyrażania poparcia społecznego i mówienia o związkach zamiast o samochodach i wynikach drużyn bejsbolowych (zob. np. Barbaree et al., 1993 lub Bank & Hansford, 2000). Jednak kobiety nie odwzajemniają platonicznego zainteresowania mężczyzn. Kobiety wolą inne kobiety do przyjaźnienia się. Można więc poczuć się samotnym, gdy gang innych mężczyzn-chuliganów kradnie ci karty bejsbolowe a potem tłucze na kwaśne jabłko.
  6. A potem umierasz (młodo). Nawet jeśli uda ci się przetrwać okres nastoletni bez wylądowania w więzieniu, zabicia się w czasie wykonywania jakiegoś popisu albo bez otrzymania kuli za flirtowanie z dziewczyną innego faceta, to i tak umrzesz młodziej. Stary, dobry testosteron, ten sam ukochany hormon, który popycha ku irracjonalnej rywalizacji, straceńczego ryzyka i obsesji seksualnej – skraca życie. A nadmierne picie, palenie i inne towarzyszące mu niszczące zdrowie nadużycia jeszcze temu pomagają.

Jeśli jesteś kobietą, możesz zauważyć, że nie jest sielanką znoszenie tych opętanych seksem gniewliwych, rywalizujących ze sobą popisywaczy. Zgodzę się, że to rozsądny argument. Ale dysponujesz przynajmniej kilkoma dodatkowymi latami przeżytymi w pokoju. Smutne jest to, że nie zmyśliłem sobie tego wszystkiego. Istnieją twarde dane na temat tego, jak trudno jest być mężczyzną innym niż James Bond.

Douglas T. Kenrick, 29 stycznia 2012

logo-z-napisem-białe