Portal psychologiczny: Instytut Psychologii Zdrowia

O samotności, cz.1

362643_alone_in_a_crowd Badania prowadzone w ciągu ostatnich 20 lat wskazują, że zjawisko samotności powinno znaleźć się w obszarze zainteresowania osób odpowiedzialnych za zdrowie publiczne. Istnieją dowody, że ryzyko zapadnięcia na choroby serca i zgony z ich powodu jest uzależnione od siły relacji rodzinnych i towarzyskich. Śmierć partnera zwiększa prawdopodobieństwo zgonu osoby, która pozostała przy życiu. Innym przykładem są osoby cierpiące z powodu choroby Alzheimera – funkcjonowanie poznawcze osób, które mają liczne kontakty społeczne dłużej pozostaje na zadowalającym poziomie.

 

 

W niniejszym artykule omówione zostaną typowe przykłady samotności a także zagadnienia związane z jej wielowymiarową naturą oraz przyczynami, dla których samotność staje się wyzwaniem w ochronie zdrowia. Omówione zostaną również różnice między samotnością a „byciem samemu” i wreszcie sposoby, dzięki którym możemy z samotnością się mierzyć.

Rodzaje samotności

Większość z nas na którymś etapie życia doświadcza samotności. Dla niektórych z nas to stan przejściowy, spowodowany szczególnymi okolicznościami, dla innych staje się czymś na stałe definiującym ich życie.

Osiemdziesięcio czteroletni Bert od czasu śmierci żony – zmarła dwa tygodnie po 60-tej rocznicy ich ślubu - coraz rzadziej wychodzi z domu. Mówi, że wszystko jest w porządku a sąsiedzi wpadają od czasu do czasu i pomagają w zakupach. Sprząta dom i odgrzewa sobie gotowe dania w kuchence mikrofalowej. Ale gdy leży sam w łóżku, widzi leżącą na toaletce szczotkę do włosów czy wreszcie gdy podnosząc głowę znad gazety chce podzielić się jakąś myślą doświadcza obezwładniającego poczucia pustki.

Dziewiętnastoletnia Joan jest na pierwszym roku studiów. Mówi o sobie, że jest nieśmiała i niełatwo jej nawiązywać nowe znajomości. Czuje się samotna i wyobcowana, nawet swoich sublokatorów widuje rzadko. Ciężko jej uwierzyć gdy inni mówią, że studia to najlepszy czas w życiu.

Te dwa przykłady opisują to, w jaki sposób pojawia się samotność – może być wynikiem rozpadu relacji z innymi (w przypadku Berta w powodu śmierci małżonki) lub też nieumiejętności nawiązania nowych relacji.

Emily White, autorka książki „Lonely: Learning to Live with Solitude” daje na swoim blogu przykłady sytuacji, gdy samotność doskwiera szczególnie mocno. Takim czasem dla może być Święto Dziękczynienia a raczej przekonanie, że to czas na bycie razem z bliskimi. Takie myślenia nasila poczucie izolacji czy zmarginalizowania. [Tradycja Święta Dziękczynienia i ładunek emocjonalny z nim niesiony każde porównać to święto i jego nastrój z polską Wigilią – przyp. tł.]. Innym takim trudnym dla samotnych momentem są Walentynki – stają się one nie tylko okazją do romantycznego celebrowania związku ale także wywołują swoistą histerię na tle „bycia samemu”.

Prawdopodobnie jeden z najbardziej przejmujących opisów samotności znaleźć można w książce Johna Steinbecka „Myszy i ludzie”. Samotności doświadczają w zasadzie wszyscy bohaterowie tej książki – Milton po utracie jedynego przyjaciela Lenniego, zgorzkniały Crooks, stary Candy, którego jedynym przyjacielem jest równie wiekowy pies czy żona Curleya samotna w nieudanym małżeństwie. Literackie, wielowymiarowe ujęcie samotności i różnych jej odcieni od jakiegoś czasu idzie w parze z zainteresowaniem medycyny tym zjawiskiem.

Czym jest samotność

Im dłużej trwają badania nad samotnością tym łatwiej ją opisać. Niestety ciągle trudno jest ubrać ten opis w jednolitą definicję zjawiska.

W 1999 roku Kenneth Cramer i Joanne Barry z Uniwersytetu Saskatchewan w Kanadzie przebadali 7 popularnych narzędzi samoopisowych służących mierzeniu poczucia samotności. Przeprowadzona analiza pozwoliła wyróżnić cztery czynniki – samotność społeczną, samotność emocjonalną, negatywną emocjonalność i samotność rodzinną.

Richard Booth, profesor psychologii i psychoterapeuta, opublikował w 2002 roku analizę dostępnej literatury dotyczącej samotności by rozważyć, czy kategorię tę należy włączyć do kolejnej edycji Diagnostic and Statistical Manual of Mental Disorders (DSM). Nalegał by osoby pracujące w ochronie zdrowia uwzględniły fakt, iż samotność jest zjawiskiem wielowymiarowym a osoby nią dotknięte różnią się od siebie. Podkreślał, że różne rodzaje samotności wymagają różnego podejścia i różnych działań.

Choć Booth stwierdził, że definicji samotności jest praktycznie tyle ilu jest badaczy zajmujących się nią to większość z nich uwzględnia stały zestaw wymiarów: niedostateczne umiejętności społeczne, czynniki sytuacyjne (np. izolacja społeczna czy przestrzenna), nierealistyczne oczekiwania wobec siebie i innych, dysfunkcjonalne style przywiązania (np. związane z trudnościami w budowaniu zaufania i miłości we wczesnym dzieciństwie), określone sposoby myślenia o świecie i rozwiązywaniu problemów, różnorakie przekonania dotyczące zachowań ludzi i zdarzeń.

Inny podkreślany aspekt samotności wiąże się z założeniem, że samotność to bardzo intensywne odczucie – brytyjska organizacja zajmującą się zdrowiem psychicznym, MIND, proponuje taką definicję: poczucie samotności to poczucie przytłoczenia niemożliwym do zniesienia uczuciem odseparowania, na bardzo głębokim poziomie.

Booth zgadza się z takim ujęciem – pisze, że „subiektywne doświadczenie samotności jest kluczowe i czasami tak dotkliwe, że osoby, które cierpią z tego powodu z trudem są w stanie myśleć o czymkolwiek innym”. Ludzie naprawdę samotni czują się nieszczęśliwymi, pustymi.

Inna, dość kontrowersyjna hipoteza dotycząca źródeł samotności przyszła ze strony psychologii ewolucyjnej. Jej podstawą jest założenie, że w historii ewolucyjnej naszego gatunku związki z innymi osobnikami często decydowały o przetrwaniu. Doprowadziło to do wykształcenia w mózgu sieci neuronalnych sprzyjających poszukiwaniu regularnych kontaktów z innymi.

John T. Cacioppo z Uniwersytetu w Chicago oraz William Patrick, pionier neuronauk społecznych, w książce „Loneliness: Human Nature and the Need for Social Connection” sugerują, że ludzie są dużo bardziej współzależni niż im się wydaje. Przywołują też afrykańskie przysłowie głoszące, że „jeśli chcesz iść szybko, idź sam. Jeśli chcesz zajść daleko weź kogoś ze sobą”. Badacze twierdzą, że samotność jest sprzeczna z ludzką naturą i że sprzeczność ta tkwi na poziomie genetycznym a co za tym idzie, samotność może być równie groźna dla zdrowia jak palenie czy nadużywanie alkoholu. Ludzki umysł ewoluował by sprawnie przetwarzać informacje społeczne i zwiększać szansę przeżycie poprzez współpracę z innymi osobnikami gatunku. Spektakularnym przejawem tego aspektu człowieczeństwa jest rozwój miast – funkcjonują one dzięki temu, że ludzie ufają sobie wzajemnie i podporządkowują się zasadom chroniącym grupę.

Cacioppo i Patrick utrzymują, że samotność rozpoczyna błędne koło, w którym dochodzi do swoistego zaburzenia myślenia – osoby samotne często błędnie interpretują działania innych zmierzające do włączenia ich we wspólne działania, stają się mniej ufne, nie dążą do przełamania tego schematu. Dalej prowadzi to do narastającego wycofania, pesymizmu, wzmagającej się izolacji i, w konsekwencji, do przedwczesnej śmierci. Zdaniem badaczy potrzeba kontaktów społecznych jest w nas na tyle silna, że osoby odizolowane dążą do tworzenia paraspołecznych relacji – przy pomocy bohaterów telewizyjnych programów czy domowych zwierząt.

c.d.n.

Catharine Paddock


logo-z-napisem-białe