Portal psychologiczny: Instytut Psychologii Zdrowia

Jerzy Mellibruda CZY BĘDZIE USTAWA REGULUJĄCA PSYCHOTERAPIĘ ?

Sejm pracuje nad ustawą o wybranych zawodach medycznych do których zaliczono m.in. psychoterapię. Tryb pracy nad projektem tej ustawy oraz jego treść wzbudza liczne niepokoje i dyskusje w środowisku. Projekt przewiduje ścisły nadzór Ministra Zdrowia nad sposobem uzyskiwania kwalifikacji w zakresie psychoterapii , akredytacją ośrodków szkolących i programów szkolenia oraz egzaminowania. Przewiduje również kary grzywny dla tych którzy będą się nazywać psychoterapeutami bez spełnienia tych wymogów i wpisu do ministerialnego rejestru oraz dla tych którzy będą ich zatrudniać.

 

Większość przedstawicieli środowisk psychoterapeutycznych początkowo popierała prace nad tą ustawą ale aktualnie nasilają się protesty i żądania by prawne regulacje dotyczące psychoterapii opracować w inny sposób i przy pomocy odrębnej ustawy. Cześć środowiska uważa, że lepsza taka ułomna ustawa niż żadna. Zdaniem innych, aktualny projekt może przynieść więcej szkód niż pożytku. Co wzbudza najwięcej wątpliwości?

Psychoterapia, w Polsce i na świecie,  prowadzona jest  bardzo często poza obszarem medycznego systemu ochrony zdrowia i  wtedy nie jest finansowana jako usługi medyczne.  Psychoterapia stosowana jest w placówkach pomocy społecznej, socjoterapeutycznych i wychowawczych , w placówkach penitencjarnych, w gminnych programach profilaktyki i rozwiązywania problemów społecznych. Większość usług psychoterapeutycznych prowadzona jest w prywatnych gabinetach i opłacana bezpośrednio przez osoby, które mają problemy osobiste, małżeńskie, wychowawcze lub zawodowe. Wielu psychoterapeutów ma wątpliwości czy naprawdę wykonują zawód medyczny. Można więc mieć istotne wątpliwości czy te wszystkie zastosowania psychoterapii  powinny być regulowane i kontrolowane przez Ministra Zdrowia.

Bardzo często cele, proces i efekty psychoterapii są określane przy pomocy kategorii i koncepcji, którymi nie posługują się lekarze i instytucje zarządzające usługami medycznymi. Psychoterapeuci i podręczniki psychoterapii mówią o rozwiązywaniu problemów, o rozwoju osobistym, modyfikacjach poznawczych, rekonstruowaniu relacji interpersonalnych, zmianach systemu rodzinnego ..itp. Efekty psychoterapii są często mierzone poprawą w sferze jakości i satysfakcji z życia osobistego, zmniejszaniem się ilości konfliktów i przemocy w rodzinach, poprawą relacji małżeńskich i rodzicielskich, wzrostem aktywności zawodowej itd. Ten rodzaj efektów powinien być zaliczany do pozytywnych wymiarów zdrowia psychicznego  ale w praktyce system ochrony zdrowia, który jest w całości skoncentrowany na leczeniu chorób,  zdaje się nie zauważać tego zagadnienia. Jest oczywiste, że nawet skuteczne usuwanie objawów chorobowych nie oznacza osiągania zdrowia psychicznego.

Efekty psychoterapii często wykraczają poza obszar zdrowia psychicznego i  dotyczą ZDROWIA rozumianego jako jedna z podstawowych wartości ludzkich, określanego przez Światową Organizację Zdrowia jako zdolność do osiągania dobrostanu fizycznego, psychicznego, społecznego i… duchowego. Dbanie o realizację tej wartości w Polsce wykraczają wiec daleko poza tradycyjny obszar zainteresowań i kompetencji resortu zdrowia i instytucji medycznych.

Warto w tym miejscu  także przypomnieć, ze badania wykazały, iż zdecydowana większość zjawisk zaliczanych np. do zaburzeń depresyjnych i lękowych jest przyczynowo związana z frustracjami małżeńskimi i wychowawczymi, rozczarowaniami dotyczącymi kariery i warunków bytowych oraz stratami partnerów, pracy oraz nadziei na lepszą przyszłość. Szerokie upowszechnianie psychoterapii dla par małżeńskich w Polsce zmniejszyłoby prawdopodobnie rozmiary zaburzeń depresyjnych w bardziej skuteczny sposób  niż kilka pociągów towarowych z ładunkiem leków przeciwdepresyjnych.

Wyniki badań prowadzonych na świecie w ciągu ostatniej dekady dostarczyły także niezbitych dowodów, ze oddziaływania psychologiczne zmieniają biologiczne zjawiska i procesy w mózgu oraz w całym organizmie. Dotyczy to zarówno biologicznych konsekwencji  interpersonalnych  oddziaływań w rodzinach jak i wpływu oddziaływań psychoterapeutycznych. Badania porównawcze zmian w biochemii mózgu uznawanych za wskaźniki efektywności leków przeciwdepresyjnych oraz badania zmian tych samych wskaźników uzyskiwanych dzięki psychoterapii pokazały, że ta ostatnia zmienia mózg w podobny sposób ale że takie zmiany są znacznie bardziej trwałe i powodują mniej niepożądanych komplikacji niż w przypadku stosowania leków. Tak więc nawet w obszarze oddziaływań leczniczych, w przypadku różnych zaburzeń zdrowia psychoterapia może być uznawana za podstawową a nie tylko pomocnicza metodę.

Zapisy projektowanej ustawy wzbudzają obawy, ze psychoterapeuci zatrudnieni w placówkach medycznych będą poddawani nieuzasadnionej merytorycznie kontroli ze strony lekarzy i traktowani jako personel pomocniczy. Zwraca uwagę, że od wielu lat psychiatria, nie tylko w przypadku chorób psychicznych wymagających hospitalizacji, prawie w całości bazuje na stosowaniu oddziaływań chemicznych i bliskiej współpracy z przemysłem farmaceutycznym. Powszechne aktualnie zapisywanie leków doraźnie łagodzących stany smutku i niepokoju, coraz częściej zresztą stosowane przez lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej, w jakimś sensie może być konkurencyjne wobec psychoterapii.

Zwolennicy ustawy podkreślają potrzebę tworzenia prawnych regulacji zabezpieczających klientów/pacjentów przed niekompetencją i nieudolnością psychoterapeutów. To ważna sprawa, ponieważ kontakt z psychoterapeutą tworzy warunki do wzrostu zaufania i gotowości do poddawania się jego wpływom. Niezbędne wydaje się więc dbanie o standardy szkolenia i potwierdzania kwalifikacji psychoterapeutów. Jest jednak oczywiste, że nawet najdalej rozciągnięta kontrola prawno-organizacyjna  nie  stworzy zadawalającego poziomu bezpieczeństwa. Nadmiernie rozbudowane formy kontroli i sankcje administracyjne mogą przynieść więcej szkody niż pożytku. Jak znaleźć pośrednie rozwiązanie ?

Pożądane jest rozwijanie tzw. świadomości konsumenckiej, czyli upowszechnianie wiedzy o partnerskich sposobach korzystania z psychoterapii. Dzięki takim działaniom klienci/pacjenci staną się lepiej przygotowani by w przypadku gdy usługa psychoterapeutyczna przynosi im jakieś szkody lub nie przynosi im oczekiwanego pożytku, podejmowali własne decyzje o kończeniu współpracy lub poszukaniu innego psychoterapeuty. Wartościowe wydaje się także  upowszechnianie praktyki obejmującej już dużą ilość psychoterapeutów w różnych krajach, by do każdej sesji psychoterapii wprowadzać proste skale do  oceniania przez klientów ich aktualnego sposobu doświadczania współpracy z terapeutą oraz bieżących zmian w ich życiu i omawiać wspólnie ich wyniki.

Stosowanie psychoterapii w różnych miejscach powinno być nadal  przedmiotem oddziaływań służących poprawie jakości oraz dbaniu o interesy klientów. Potrzebne są działania służące wypracowaniu i wdrożeniu wspólnych standardów  w tej dziedzinie. Szczególnie ważna rolę w tym zakresie powinny odgrywać stowarzyszenia i instytucje zajmujące się szkoleniem i certyfikowaniem  psychoterapeutów, zrzeszone w Polskiej Radzie Psychoterapii. Niezbędne wydaje się przygotowanie nowego projektu ustawy uwzględniającego jej szerokie zastosowanie i interdyscyplinarny charakter.

Wprowadzanie teraz ustawowych i przygotowywanych przez resort zdrowia regulacji  powinno być ograniczone tylko do stosowania psychoterapii w zakładach opieki zdrowotnej oraz kontraktowanej przez Narodowy Fundusz Zdrowia. W tych miejscach system administracyjnej kontroli i nadzoru nad psychoterapią jest uzasadniony praktyką obowiązująca wobec innych usług.  Należy jednak zadbać by takie przepisy nie wprowadziły jeszcze większych niż obecnie utrudnień i barier w stosowaniu psychoterapii wobec pacjentów.

 

logo-z-napisem-białe