Portal psychologiczny: Instytut Psychologii Zdrowia

Uwagi o poszukiwaniu integracji psychoterapii

 

Psychoterapia współczesna to terytorium na którym prowadzone sa fascynujące poszukiwania intelektualne i praktyczne. Przez blisko 100 lat była podzielona i uprawiana w obrębie różnych obozów nazywanych „szkołami”, „podejściami” czy „systemami”.

Akcentowały one swoja swoją odrębność i wyjątkowość, poprzez własne systemy pojęciowe i specyficzne języki opisu człowieka i pracy terapeutycznej. Tworzyły własne reguły szkolenia psychoterapeutów i zasady obowiązujące w relacjach z klientami. Wielu psychoterapeutów nadal określa swoją tożsamość przez przynależność do określonego podejścia. Wykształceni klienci także czasem starają się ustalić w jakim podejściu pracuje terapeuta, za którego usługi płacą. Inwentaryzując nazwy można się doliczyć aktualnie ponad czterysta różnych podejść ale wiodących szkół z dłuższą tradycją doliczymy się około dziesięciu.

Coraz więcej praktykujących psychoterapeutów na całym świecie podejmuje jednak próby przezwyciężania tych podziałów oraz sięga do całego dorobku dwudziestowiecznej psychoterapii.

Badania empiryczne pokazują, że żaden z wiodących systemów nie udowodnił swej wyższości na innymi. Analizy stopnia wpływu różnych czynników na końcowe efekty psychoterapii ujawniły że procedury i strategie, które mogą być kojarzone z podejściami terapeutycznym mają tylko 15 % udziału, tyle samo wnosi tzw. efekt placebo – nadzieja klienta i oczekiwanie na pomoc.. Natomiast czynniki związane z indywidualnością klienta i jego środowiska decydują aż w 40 % o efektach a właściwości relacji między terapeutą a klientem dają następne 30 % wkładu.

Analizy badań przeprowadzonych w ostatnich latach wskazały, że metody, które mogą być kojarzone z poszczególnymi podejściami terapeutycznym mają nie więcej niż 3 do 5 % udziału w kształtowaniu efektów psychoterapii.

Prawie każde z wiodących podejść ma do zaoferowania jakieś wartościowe perspektywy rozumienia klientów i pomagania im. Jednak zamykanie się jedynie w kręgu jednej ze szkół i rezygnacja z tego , co oferują inne, staje się coraz trudniejsza do zaakceptowania. W dużych badaniach, które objęły 3000 psychoterapeutów z 20 krajów, okazało się ze już ponad połowa badanych nie jest związana tylko z jednym podejściem czy systemem psychoterapeutycznym.

Ten proces wykraczania poza granice szkół w ramach których psychoterapeuci byli tradycyjnie szkoleni obejmuje w kolejnych dekadach coraz większą część środowiska psychoterapeutycznego. Psychoterapeuci osiągając dojrzałość zawodową, na własną rękę poszukują i wybierają w różnych podejściach to, co wydaje im się lepiej służyć różnym klientom z różnymi problemami.. Praktyka taka kiedyś była określana mianem „eklektyzmu”, sugerującym powierzchowność i przypadkowe sięganie po różne techniki, bez głębszego zrozumienia teoretycznego. Jeszcze niedawno, psychoterapeuta wyszkolony w określonym podejściu, czuł się zobowiązany by uprawiać psychoterapię ściśle według zasad obowiązujących w „szkole” do której należy. Korzystanie z dorobku innych podejść nieraz było traktowane jako „odstępstwo” lub „błąd”

Od kilkunastu jednak lat „integracja psychoterapii” posiada wyraźnie pozytywne konotacje. Uprawianie jej to poszukiwanie uporządkowanego i całościowego myślenia o pacjencie i procesie zmiany, w którym wykorzystuje się różne perspektywy rozumienia klienta i związane z nimi metody postępowania..

W literaturze wyróżnia się kilka sposobów prowadzenia takich poszukiwań. Jeden, opiera się na rozpoznawaniu wspólnych czynników, które decydują o pozytywnych efektach psychoterapii i które występują w bardzo różnych podejściach. Drugi sposób opiera się na asymilowaniu przez jeden z tradycyjnych nurtów wartościowych koncepcji i metod występujących w innych szkołach i na głębszej transformacji dotychczasowych założeń i zasad postępowania. Trzecie forma integracji polega na budowaniu nowych modeli teoretycznych i praktycznych poprzez sięganie do istniejącego dorobku oraz dążenie do tworzenia nowych i oryginalnych rozwiązań.

Intrygujące poszukiwania obejmują także korzystanie z dorobku neurobiologii. Postępy wiedzy dotyczącej mózgowych struktur lęku i strachu oraz upośledzenia hipokampa i ciała migdałowatego w wyniku traumatycznych doświadczeń w dzieciństwie dostarczają intrygujących inspiracji, nie tylko do rozumienia psychopatologii ale i do metodyki pracy psychoterapeutycznej.

Szczególnie wartościowym wkładem „integracjonistów” jest odkrywania jak cenne może być sięganie do różnorodnych perspektyw rozumienia człowieka i jego problemów, bez rozstrzygania która jest najlepsza i która powinna wszystkich obowiązywać. W świadomości środowiska psychoterapeutycznego upowszechnia się przyzwolenie dla „otwarcia granic”

Stało się prawie oczywiste, że to indywidualność klienta i specyfika jego problemów, powinny odgrywać kluczową role w dobieraniu przez psychoterapeutę odpowiednich dla tej osoby perspektyw jej rozumienia i metod jej pomagania.

Integracyjne poszukiwania przyczyniły się również do tego, ze nawet w obrębie tradycyjnych szkół, które nadal podkreślając swoją odrębność i wyjątkowość pojawiają się koncepcji i metody wprost przejęte od innych. Pamiętam jak na jednym z warsztatów prowadzonych przez Aarona Becka, twórcę terapii poznawczej , ze zdumieniem zobaczyłem jak Mistrz bez skrępowania posługuje się metodyka „pracy z dwoma krzesłami” zaczerpniętą z terapii Gestalt. Judd Marmor, jeden z najbardziej znanych psychoterapeutów psychoanalitycznych, wśród kluczowych elementów psychoterapii wymienił warunkowanie i uczenie poznawcze. Ortodoksyjna psychoanalityczna koncepcja przeniesienia i przeciwprzeniesienia, w ostatnich latach przez wielu przedstawicieli tego podejścia jest korygowana w sposób, który jest coraz bliższy rozumieniu relacji terapeutycznej przez kolegów pracujących w podejściu humanistycznym lub behawioralno-poznawczym.

Z poszukiwania integracji psychoterapii wyłania się wiele nowych koncepcji i sposobów pracy z klientami. Nie stają się one jednak nowymi „szkołami” czy „podejściami”. Dostarczają terapeutom inspiracji i różnorodnych pomysłów do wypracowania własnych i indywidualnych sposobów pracy z klientami.

Jerzy Mellibruda

logo-z-napisem-białe

ml>