Portal psychologiczny: Instytut Psychologii Zdrowia

Być prawdziwym mężczyzną

 

Co to znaczy być mężczyzną?

Albo ściślej: co to znaczy być prawdziwym mężczyzną? Tych  pytań mężczyźni nie lubią sobie stawiać, bo odpowiedzi na nie mogą przysparzać cierpień, albo przyczyniać się do ich kłopotów, albo wciągać ich w pułapki - tym bardziej, że wiele do powiedzenia w tej kwestii mają także kobiety, co nie zawsze mężczyznom pasuje.

Mężczyźni do niedawna jeszcze stosunkowo rzadko używali swojego rozumu, racjonalnego myślenia czy logicznego dyskursu w szukaniu odpowiedzi na pytanie, co to znaczy być mężczyzną. Pod tym względem znajdują się daleko za kobietami, które już ponad ćwierć wieku temu  systematycznie nie tylko zaczęły poszukiwać odpowiedzi na pytanie o własną tożsamość, ale także walczyły o to, by ich odpowiedzi na to pytanie stały się odpowiedziami obowiązującymi także mężczyzn. Mam na myśli ruchy feministyczne, które  wywarły wpływ nie tylko na stan świadomości wielu kobiet, ale także na rozwiązania pewnych kwestii społecznych i politycznych. Dla kobiet powodem do zajęcia się sobą, określenia na nowo swego miejsca w świecie była jawna ich dyskryminacja.

Po kilkunastu latach rozwoju ruchów feministycznych na świecie  zaczęły się pojawiać męskie próby  głębszego zrozumienia swojej natury, określenia własnej tożsamości, a nawet poszukiwania pewnej transformacji w sposobie rozumienia natury mążczyzny, jego roli. Mnie się wydaje, że są dwa główne źródła tego zainteresowania: reakcja na ruchy kobiet i rosnącą świadomość kryzysu obejmującego z jednej strony kryzysowe zjawiska w cywilizacji - której kształt jest niewątpliwie zdominowany przez mężczyzn - a z drugiej strony kryzys wewnętrzny z powdu stresu i szkody nim spowodowanej. Mam na myśli różnego rodzaju problemy zdrowotne trapiące mężczyzn, a które spowodowane są  sposobem życia.

Te i być może jeszcze jakieś inne powody spowodowały, że od kilkunastu lat w krajach zachodnich rośnie liczba różnego rodzaju działań związanych z odkrywaniem mężczyzn przez mężczyzn, poszukiwaniem męskiej tożsamości. Zaliczyłbym do nich formy działań praktycznych z pogranicza autopsychoterapii, treningu, grupy samoświadomości męskiej, męskie koła - tam rozmawiają o swoim życiu, odpowiadają na pytania dlaczego tak żyją i jak mogą żyć inaczej. Pojawiła się  tzw. literatura męska. Taka jest scena, na której dzieją się różne interesujące rzeczy. Tak jak kłopoty kobiet  z równością  praw zdominowały ruchy  feministyczne - również kłopoty męskie nadają dynamikę ich poszukiwaniom.

A kłopotów mężczyznom nie brakuje.

Jednym z ważnych zjawisk kryzysowych jest praktyczna nieobecność ojców w wychowywaniu dzieci. Mówiąc inaczej: jest deficyt z obecnością ojców, ze względu na ich pracę. Z tego wynikają dwa rodzaje negatywnych konsekwencji: z jednej strony dzieci są pozbawione bardzo ważnego źródła pokarmu potrzebnego do rozwoju, tego co mężczyzna jako opiekun może wnosić do rozwoju procesu kształtowania uczuć, systemu wartości - a z drugiej strony doświadczenie rodzicielstwa może być ważnym czynnikiem wzmacniającym rodzica. To jest jeden kłopot, który może być inspiracją do zastanowienia się nad sobą. Kolejnym są  pułapki związane z nałogami - to jest drugi obszar z którego płynie coraz potężniejsze wołanie: zastanówcie się, co dalej z wami?

Kim jesteście? Jak macie żyć?

Trzecim obszarem skłaniającym mężczyzn do zastanowienia się nad sobą są dolegliwości psychosomatyczne, szczególnie choroby wrzodowe,  choroby układu krążenia, nadciśnienie, niektóre postacie nowotworów. Dominującą rolę w ich powstawaniu odgrywa styl życia, a styl życia to jest to, co wynika z wizji własnego życia, z własnej płci. Czwarty obszar - to  postawa przemocy, jedno z częstszych zjawisk cywilizacyjnych. Zwykle mężczyźni są jej sprawcami, a trzeba wiedzieć, że ta przemoc odbija się na nich rykoszetem, powodując zwiększenie rozmiarów destrukcji z nią związanych. Wreszcie można wymienić różnego rodzaju zjawiska związane z lękiem i obawami. Mężczyźni skrzętnie to ukrywają, bo to jedna z reguł charakterystyczna dla tej płci. Lęki mogą skłaniać do zachowań przynoszących albo im, albo otoczeniu szkody - ale przede wszystkim zatruwają życie. Mężczyźni dozanają lęku w sprawach związanych z seksem, ze swoją jasną pozycją - bo jeśli ta pozycja jest dominująca to trzeba stale mieć się na baczności. To kolejny obszar ciążący mężczyznom. Jest jeszcze więcej symptomatycznych zjawisk, które mogą dostarczać impulsów do zastanawiania się nad swoim życiem, rolą, swoja tożsamością. Mogą, ale nie muszą. Bo można, doświadczając tych kłopotów, poszukiwać rozwiązań w obszarach zupełnie innych niż autorefleksja. To jest wielkie wyzwanie i szansa, że mężczyźni w sobie będą próbowali poszukać źródeł swoich kłopotów.

Dlatego jest to tak ważny temat.

Można zrobić krok dalej i powiedzieć, że nie jest łatwo być mężczyzną.

Ta teza wywołuje uśmiech u kobiet, a u mężczyzn - kiedy są sami ze sobą i przekroczyli pierwszy próg szczerości - wywołuje bardzo poważne potaknięcie głową. Wiele razy tego doświadczyłem.

Jest kilka przyczyn, z powodu których stawanie się mężczyznom nie jest łatwe. Po pierwsze: nieobecność ojców sprawia, że jedyną osobą towarzysząca na drodze stawania się mężczyzną jest kobieta. Trzeba pamiętać, że naśladowanie jest  jednym z podstawowych czynników nauczenia się ważnej rzeczy w życiu. A młody mężczyzna, którym się zajmuje głównie kobieta - tylko ją może naśladować. To ona dostarcza mu wzorców. A to nie jest dla niego dobre: w pewnych obszarach jest to inna płeć. Może oczywiście matki nie naśladować.

Wyciąga ręce i trafia w pustkę. Stara się ją wypełnić. Często się zdarza,  że matki nie są szczęśliwe w swoim współżyciu z mężczyznami. Wobec tego  próbują wychować syna tak, by stał się mężczyzną ich marzeń. Im większe są realne braki, tym bardziej wyidealizowany jest ten obraz. Wiąże się to z mnóstwem komplikacji. Mężczyzna w którymś momencie potrzebuje  aprobaty ze strony innych mężczyzn. Musi nastąpić rytuał inicjacji. Najczęściej jest to robione przez chłopaków, trochę starszych rówieśników - tą drogą  młody mężczyzna otrzymuje wiele bałamutnych przekonań, stereotypów z piekła rodem, głupich sądów na temat co to znaczy być mężczyzną. Są to przekonania gloryfikujące rolę picia alkoholu jako warunek potwierdzania męskości, rolę  agresywności, rolę deprecjonowania kobiety, rolę wyczynowo-brutalnego seksu. To cztery podstawowe elementy, jakich nabywa się w tej szkole męskości.

Zdumiewająca jest ich trwałość, nawet przy dalszym prawidłowym przebiegu procesu dojrzewania.

To są bardzo kłopotliwe i destrukcyjne prezenty, z którymi coś trzeba zrobić. W przypadku wielu mężczyzn szkołą męskości staje się wojsko. Jest to szkoła oparta na apoteozie  brutalności, nieczułości, zaprzeczania uczuciom. Ten trzeci etap szkolenia też wyposaża mężczyzn w nauki, z którymi trudno jest żyć.Tak więc przykładów wskazujących na to, że nie jest łatwo być mężczyznom - to znaczy uzyskać spokojne osadzenie w tej części własnej tożsamości która jest związana z płcią - jest  bardzo wiele.

 Ponieważ mężczyzna ma niełatwą i czasem wyboistą drogę  do osiągnięcia  męskości, a więc do przekonania, że „jestem mężczyzną i że jestem na swoim miejscu” - męskość musi być potwierdzona przez innych mężczyzn, a także, niestety, czasem przez kobiety. Dlatego mężczyzna jest przekonany, że  swą męskość trzeba udowdnić, zademonstrować. I ma wątpliwości, czy zrobił to w odpowiedni sposób. To jest trudna droga i nie ma państwowych egzaminów. Wielu mężczyzn nosi w sobie ślady zapisów dotyczących własnej płci, z którymi jest im trudno żyć, które są balastem, obciążeniem. Oczywiście nie wszyscy. Wielu. Jak wielu? Tego nie wiemy.

Jakie są  ważne obszary, w których te bałamutne stereotypy dają o sobie znać? Pierwszy taki obszar to sprawy związane z walką. Mężczyzna jest istotą walczącą. Do tego jesteśmy przygotowani. Podążamy za tym i próbujemy pokonywać innych albo demonstrować im swą męską moc. Najbardziej popularnym sposobem jest demonstrowanie przemocy. Od razu dodajmy, że im więcej mężczyzna ma wątpliwości co do swojej mocy, tym bardziej może być skłonny, żeby ją demonstrować. Ci, którzy nie mają wątpliwości - nie mają takiej potrzeby, żeby swą moc demonstrować.

W wieku dojrzewania obiektami, na których się demonstruje własną moc są rówieśnicy. Najczęściej słabsi. Ten stereotyp mężczyzny walczącego  po pierwsze nasila zjawiska związane z konfliktami, brutalnością i walką, po drugie - jeden mężczyzna z drugim mężczyzną  chcą zademonstrować swoją moc - musi pozbawić mocy drugiego. To jest zamknięty krąg: po to, żebym ja poczuł się mężczyzną walczącym muszę innego mężczyznę zranić, muszę odebrać mu moc. Przez to, że go poniżę, albo pobiję, albo nastraszę - to ja uzyskam potwierdzenie swojej własnej mocy. On dozna uszczerbku, który prawdopodobnie skłoni go, by to on w jakiś innych okolicznościach  komuś moc zabrał. To są kulisy szkoły, boiska, podwórka. Mężczyźni łączą się w grupy w celu walki przeciwko innym mężczyznom. To takie sprzężenie zwrotne. Doznana przemoc odgrywa ogromną destrukcyjna rolę.

Drugi obszar - to stosunek do pracy, męskość mierzona sukcesem w karierze zawodowej. Różne mogą być mierniki wartości sukcesu, wśród nich również i taki, w którym potwierdzeniem własnej męskości jest kreatywność i pożyteczność. Wtedy jest szansa na wewnętrzne równanie i konstruktywne potwierdzenie męskości. Ale taki stosunek do pracy znacznie częściej jest właściwy kobietom. Dla mężczyzn o wiele częściej miernikiem wartości jest zajmowana pozycja, kariera, prestiż. Mężczyźni są gotowi bardzo wiele pokonać, by tę walkę o uznanie wygrać.

To jest przeniesienie się stereotypu mężczyzny walczącego na terytorium pracy: to sprawa kariery, prestiżu, pozycji. Mężczyźni  są gotowi bardzo wiele poświęcić, by wygrać tę walkę o uznanie. Bardzo często jest to dla mężczyzny dewastujące, prowadzi do życia w ciągłym stresie. Z jednej strony może przyczynić się do sukcesów zawodowych, ale także utrudnia elastyczność negocjacji, jako formy radzenia sobie w trudnych sytuacjach w pracy. Takie są ukryte źródła walki o sukces. W punkcie docelowym, kiedy mężczyzna osiąga karierę - to okazuje się, że wypłata jaką otrzymał zawodzi jego oczekiwania. Jest to czynnik, który może zmuszać mężczyznę do dalszych poszukiwań. On bardzo często nie może najeść się, bo przez uzyskanie podziwu nie można skutecznie rozwiać własnych wątpliwości na temat własnej męskości. Jeżeli miarą wartości są rzeczy zewnętrzne - to jest to studnia bez dna. Wcześniej zwróciłem uwagę, że często taki proces utwierdzenia swojej męskości jest charakterystyczny dla mężczyzn, którzy doznali ran wcześniej, którym kiedyś zrobiono dziurę w ich poczuciu męskości.

Sukces, nawet ogromny, nie może załatwić tego w środku. A w każdym razie w niewielkim stopniu. Nieproporcjonalnym. Kariery ich nie uszczęśliwią, chociaż byli o tym głęboko przekonani. Tym bardziej, że często dochodzą do takiego miejsca, z którego już tylko można spaść. Wtedy się sięga po alkohol, po inne środki, które mają uśmierzyć pustkę i rozczarowanie. To zjawisko nazywa się kryzysem na szczycie. To jest pułapka.

Trzeci obszar to seks. Tradycyjny i sprawiający kłopoty przekaz dotyczy  nieznającej granic i nie słabnącej potencji. Wyraża się to w mitologii „żelaznego penisa” i oznacza, że prawdziwy mężczyzna powinien mieć takiego penisa. Żeby się wedrzeć w ciało kobiety, niezależnie od tego czy ona będzie tego chciała, czy nie,  oraz że może tego instrumentu używać do woli, panować nad nim. Jeśli tak nie jest - to ten fakt  jest przykry dla mężczyzny.

Taki jest zwykle mit otrzymywany od grupy rówieśniczej, a także z przekazów kulturowych i medialnych. Ma  on cały szereg odniesień: akt seksualny ma być wykazaniem dominacji , swojej przewagi nad kobietą. Mężczyzna musi ją pokonać, a towarzyszy temu  przekonanie, że w gruncie rzeczy kobiety to lubią. Ten rodzaj wizji męskości jest podsycany różnymi przechwałkami. Stosunkowo wcześnie nastolatki szpanują opowiadaniami o swoich w tym względzie sukcesach. Werbalnie.

Wyobraźnia wielu mężczyzn jest karmiona tego rodzaju mitami. Skutki takiej edukacji są różnorakie:  torują drogę do patologicznych form kontaktów mężczyzn i kobiet  a ten rodzaj nastawienia do aktu seksualnego jest bardziej związany z wtargnięciem, niż z pieszczotami.

Ale takie nastawienie jest także podstawowym źródłem  impotencji. Ten narząd męski jest tak skonstruowany, że lęk, napięcie, zwątpienie oraz nadmierna na nim koncentracja przeszkadzają w wzwodzie i erekcji. Powoduje to  jeden z lęków bądź cierpień męskich, jest źródłem frustracji. Działa tutaj sprzężenie zwrotne: im bardziej mężczyzna się boi, tym mocniej doprowadza go to do gniewu. Swój gniew i złość kieruje na zysk. Tak dochodzi do gwałtów, które w minimalnym stopniu zawierają sam akt seksualny.

Czwarty obszar - to szczególny rodzaj rozdarcia wewnętrznego: z jednej strony mężczyzna twardy, silny, walczący, zwyciężający, z psychiką karmioną  prymitywną, męską mitologią. Z drugiej - zarówno  doświadczenia  ze współżycia z kobietami i ślady niepowodzeń, słabości.  Określa się to wprawdzie jako męską i kobiecą część, ale to określenie jest zafałszowanie. Pomiędzy tymi dwoma częściami nie ma pomostu. Do kobiecej części mężczyźni nie chcą się przyznawać.

Jest to zdecydowanie czarny obraz mężczyzn, pełen mroczności, dramatów, pułapek. Bo rzeczywiście takie rzeczy zdarzają się mężczyznom. Bo rzeczywiście w takie pułapki mężczyźni wpadają i robią to dość często i dość rzadko są ich świadomi. Ale to nie jest regułą. Dlatego bycie mężczyzną nie oznacza tylko pozostawania w tych zaklętych kręgach schematów, o których była mowa. Oznacza to także możliwość znajdowania dla siebie takich obszarów, w których można cieszyć się tymi atrybutami męskości, które są źródłem męskiej dumy. To jest męstwo, to zdolność tworzenia, to chęć poszukiwania przygód, to zdolność do miłości, do dawania opieki. Mężczyzna może być sobą wobec kobiety, wobec innych mężczyzn,  wobec świata, wobec samego siebie, pod warunkiem, że będzie rozumiał podstawowe zadania. i możliwości w każdym z tych obszarów

PICIE  ALKOHOLU I BYCIE PRAWDZIWYM MĘŻCZYZNĄ.

Ostatnie analizy wskazują, że zatrzymała się tendencja wzrostowa w globalnym spożyciu alkoholu a może nawet widzimy pewne sygnały lekkiego spadku spożycia. Jednak nadal wysoki globalny wskaźnik spożycia na jednego mieszkańca jest dezinformujący ponieważ ukrywa istotne zróżnicowanie między różnymi populacjami. Obserwujemy na przykład bardzo wysokie średnie spożycie w grupie dwu do trzech milionów osób, która wypijają ponad 55% wszystkich napojów alkoholowych znajdujących się na rynku i znacznie mniejsze wśród pozostałych. Mężczyźni piją kilkakrotnie więcej niż kobiety, co pokrywa się w z różnicami w zakresie omawianych tu wskaźników zdrowotnych. Spożycie alkoholu jest bardzo wysokie w enklawach bezrobocia, ubóstwa, braku wykształcenia i braku nadziei. Z drugiej strony w paromilionowej grupie ludzi prowadzących własne firmy, robiących karierę, zmalała ilość jednorazowo wypijanego alkoholu. Ci ludzie zaczynają dbać o własną kondycję i umiarkowane picie z prozaicznych pobudek - chcą zarabiać pieniądze, chcą utrzymać się na powierzchni.

            Obserwujemy niestety wzrost spożycia alkoholu wśród młodzieży; a także choć jeszcze w niewielkim stopniu wśród kobiet. Biznes alkoholowy wydaje corocznie dziesiątki milionów dolarów na propagowanie picia alkoholu przez właśnie te grupy konsumentów. Reklamowanie alkoholu mimo iż zakazane przez prawo przybiera formy zbrodnicze jak np. ostatnia kampania reklamowa piwa Okocim w której pokazuje się na ogromnych plakatach grupę kąpiącej się młodzieży z napisami zachęcającymi do picia skrzynki piwa pokazanej na pomośćie z którrego młodzi skaczą do wody. Tymczasem połowa śmiertelnych utonięć w Polsce związana jest z nietrzeźwością.

            W Polsce mamy około 800-900 tys. osób uzależnionych od alkoholu czyli tzw. alkoholików i choroba ta jak wynika z badań zagranicznych skraca życie o kilkanaście do dwudziestu lat w stosunku do oczekiwanego czasu trwania życia. Tutaj związek między piciem alkoholu a śmiertelnością jest oczywisty i bezdyskusyjny. Jednak oprócz tej populacji mamy około dwa miliony osób, które wprawdzie nie są uzależnione od alkoholu ale mimo iż chorują na różne choroby nadużywają alkoholu i w związku z tym efekty leczenia tych chorób są niższe i bardziej kosztowne. W większości przypadków osoby te nie tylko zbyt dużo pija ale i palą papierosy co powoduje iloczynowy efekt uszkodzeń zdrowotnych. W dodatku polscy lekarze w minimalnym stopniu są przygotowani do podejmowania interwencji w tej sprawie i na ogół mają poczucie bezsilności wobec tych pacjentów.

            Jednym z  ważnych sposobów na potwierdzanie własnej męskości jest wypijanie dużych ilości alkoholu a przechwałki na temat „ile wczoraj wypiłem” stanowią bardzo często temat rozmów panów między 15 a 55 r.z.

            Jednak związek między powszechnymi sposobami poszukiwania męskiej tożsamości a stanem zdrowia i śmiertelnością meżczyzn wykracza poza sprawę picia alkoholu.

W czasie tego spotkania potwierdzona została diagnoza nadumieralności mężczyzn. Zastanówmy się jednak czy na to zjawisko możemy mieć jakikolwiek wpływ. Wiemy o tym, że w momencie narodzin między niemowlętami obu płci istnieją różnice i że wydają się one faworyzować płeć piękniejszą. Wiemy jednak, że te różnice nie wyjaśniają wszystkiego i że niewątpliwy wpływ na zdrowie i długość życia mężczyzn posiada ich styl życia i specyfika ich funkcjonowania. Wiemy również, żę w pewnym zakresie właściwości biologiczne mogą się kształtować w zależności od warunków życia, od tego np. w jakim środowisku dziecko się rozwija, jak jest wychowane.

            Jeżeli dostrzegamy, że człowiek może w pewnym stopniu kształtować swój sposób życia, to sprawą szczególnie interesującą jest ustalenie czy w populacji mężczyzn, wśród całego zróżnicowania indywidualnego, istnieją jakieś uniwersalne czynniki które mogą odgrywać istotną rolę w kształtowaniu sposobu życia i to w tych jego obszarach, które mogą być istotne dla zdrowia i długości życia. Zajmę się pokrótce tylko dwoma wybranymi obszarami - stylem radzenia sobie ze stresem i tendencją do zachowań ryzykownych.

Warto podkreślić, że stres jako taki nie jest szkodliwy, czasem może być czymś bardzo cennym; o jego szkodliwości lub kreatywności decyduje sposób radzenia sobie z nim i zasoby zaradcze, którymi człowiek dysponuje. Są ludzie, którzy znacznie lepiej funkcjonują pod wpływem silnego stresu. Jednak bardzo często  człowiek w trudnej sytuacji człowiek odczuwa niezbyt przyjemne napięcie. Można z nim sobie radzić próbując zmienić sytuację, poprawiać własne położenie, lepiej zrozumieć własne uczucia i pragnienia a także ulepszać własną kondycję i przez wypoczynek odnawiać zapasy własnej energii. Można też zmniejszać własne napięcie za pomocą używek - alkoholu, papierosów a także potraw z dużą zawartośćią cukru i węglowodanów.

Ważną sprawą przy radzeniu sobie ze stresem jest wyczucie, jak długo należy bezpośrednio zmagać się z trudną sytuacją, walczyć z ludźmi którzy stają na drodze do naszych celów, a kiedy należy sobie trochę lub zupełnie odpuścić, zrobić krok do tyłu lub po prostu odpocząć.

Obserwujemy, że na ogół kobiety mają większą zdolność do kontaktu ze swymi stanami wewnętrznymi , do ich odreagowania, do godzenia się z faktem, że cos dla nich jest za trudne, próbują znaleźć jakieś boczne drogi, kompromisy itd.

Jednak dominujące schematy określające polski, a może nie tylko polski, wzór lub model „prawdziwego” mężczyzny bardzo wyraźnie skłaniają panów do takich sposobów radzenia sobie ze stresem, które nie wychodzą im na zdrowie. Prawdziwy mężczyzna nie tylko musi upijać się ze swoimi kolegami, nie ma również prawa do ujawniania swojej słabości, nie powinien również wyrażać swych miękkich uczuć, nie może przyznawać się że coś dla niego jest za trudne. Powinien również, przynajmniej od czasu do czasu pokazywać, że nie tylko nie dba o zdrowie ale chwalić się tym że robi coś, co dla jego zdrowia jest ryzykowne a nawet wręcz szkodliwe.

Postępy psychoneuroimmunologii pokazują, że istnieje bliski związem między funkcjonowaniem układu nerwowego a sprawnością systemu immunologicznego decydującego o odporności organizmu i skuteczności samoobrony przed stanami chorobowymi. Wiadomo już, że to nie sam stres ale jego długotrwałość połączona z niskim poziomem zdolności zaradczych i poczuciem bezradności, osłabia system immunologiczny i odporność biologiczną.

Mężczyźni swoje poczucie wartości budują w znacznie większym stopniu na sukcesach zawodowych i postępach kariery oraz na udowodnianiu własnej sprawności, w różnych dziedzinach (także w sprawach seksu). Czyni ich to bardziej podatnymi na różnorakie zranienia w związku z niekorzystnymi lub nie dającymi się w pełni kontrolować okolicznościami życiowymi. Jednocześnie na skutek bałamutnych i prymitywnych wyobrażeń na temat własnej męskości są często analfabetami w sprawie własnej emocjonalności co czyni ich bezradnymi w obliczu trudności emocjonalnych i zranień i skłania do zachowań ucieczkowych lub agresywnych. Napotykane bariery, których natychmiast nie mogą przełamać doświadczają jako klęski osobiste a nie jaki przeszkody, przed którymi należy się zatrzymać lub je omijać.

            Wydaje się, że wymienione tu przykładowo pułapki męskiej tożsamości a przynajmniej ich część, mogłyby zostać zdemontowane po to by współczesny mężczyzna mógł funkcjonować bardziej elastycznie a nawet korzystać ze sposobów zaradczych stosowanych z powodzeniem przez kobiety. Jednak do tego niezbędne jest podjęcie bardziej systematycznych prób autorefleksji i pogłębiania świadomości przez mężczyzn na temat własnej tożsamości, celów życiowych i wartości. Oznacza to potrzebę zajęcia się pogłębieniem świadomości własnej płci, co już kilkanaście lat temu zaczęły robić kobiety w ruchu feministycznym, poszukując odpowiedzi na pytanie co to znaczy być kobietą na pod koniec XX wieku

            Bez autorefleksji, dyskusji i komunikowania się mężczyzn między sobą na temat kim jesteśmy i kim możemy być, trudno będzie zmienić archaiczne, głęboko zakorzenione schematy myślenia, odczuwania i postępowania, z którymi trudno jest żyć długo, zdrowo i sensownie. Przy tej okazji uda się zapewne zobaczyć, jak wiele z tych schematów zostało nam wpojone i umocnione również przez kobiety, które kochamy i którym pragniemy zaimponować.

Jerzy Mellibruda

 

logo-z-napisem-białe