Portal psychologiczny: Instytut Psychologii Zdrowia

Znaczące spotkania

 

 Słowo „spotkanie” jest wieloznaczne i bardzo powszechnie używane. Może oznaczać przypadkowe kontakty z innymi ludźmi, o których zapominamy chwilę po ich zakończeniu – może też wskazywać na sytuacje międzyludzkie które zmieniły cale nasze życie. Gdzieś między tymi biegunami poszukiwać można tego, co w kontaktach miedzy ludźmi jest ważne i trwałe. Intrygujące w tych poszukiwaniach jest to, że „spotkanie” często kojarzy się nam z czymś, co jest krótkotrwałe i przemijające a chcemy zrozumieć w jaki sposób może ono być równocześnie  czymś ważnym i zostawiać trwałe ślady w naszym  życiu.  Znaczenie spotkania często wymyka się jednak ocenom intelektualnym i zobiektywizowanym kryteriom. Podstawową miarą znaczenia spotkania jest subiektywne doświadczenie jego ważności przez osoby, które w nim uczestniczą.

Rozpoznawania tej ważności jest nieco tajemnicze, ponieważ wbrew pozorom, na ogół sama intensywność doświadczanych uczuć nie odgrywa w tej sprawie decydującej roli. Potrzebne jest coś więcej albo nawet coś innego niż gorące emocje. Sądzę, że istnieje tendencja, by tzw. znaczące spotkania międzyludzkie utożsamiać z faktami pozytywnymi. Warto jednak pamiętać, że nie zawsze tak się dzieje – czasem ogromnego znaczenia nabierają spotkania, których znaczenie było bardzo negatywne, które były źródłem naszego cierpienia i szkód wpływających destrukcyjnie na całe nasze życie. Większość poniższych rozważań poświęcona będzie jednak pozytywnym aspektom znaczących spotkań.

Jakie formy i jakie treści obejmują spotkania znaczące czyli takie, które doświadczamy jako osobiście ważne ? W jakich okolicznościach bierzemy w nich udział ?     Pierwsze skojarzenia wskazują na dwa rodzaje okoliczności sprzyjających znaczącym spotkaniom. Czasem spotkanie z drugą osoba  staje się dla nas bardzo ważne ponieważ jest to osoba o wyjątkowym dla nas znaczeniu i pragnęliśmy tego spotkania zanim ono nastąpiło. W innym przypadku to sama specyfika i treść spotkania tworzy jego wyjątkowe  znaczenie i powoduje że ta osoba staje się dla nas szczególnie ważna.

Spotkania ze znaczącymi osobami mogą mieć różne odmiany. Źródłem znaczenia kontaktów z takimi osobami jest wyróżniająca się i subiektywnie odczuwana przez nas ważność tych osób, wynikająca z ich pozycji społecznej, zasług, wpływów i autorytetu albo z projekcji naszych pragnień i marzeń. Dla wielu Polaków spotkania z Ojcem Świętym miały ogromne znaczenie osobiste, mimo że uczestniczyli tylko w masowych zgromadzeniach a twarz papieża widzieli jedynie na wielkich ekranach, Intensywność duchowych doświadczeń i siła pozytywnych uczuć wzbudzanych przez „naszego papieża” decydowały o tym że było to znaczące spotkanie ze znaczącą osobą, mimo iż nie obejmowało ono bezpośredniej interakcji z osobą papieża. Uczestnicząc w takich spotkaniach mamy poczucie że zostaliśmy w szczególny sposób „obdarowani” przez autorytet. Wymaga to jednak spełnienia co najmniej dwu warunków. Musimy wierzyć, że ta osoba posiada zdolność do udzielania takiego „daru” oraz mieć poczucie, że na ten dar w jakimś sensie zasługujemy i że go faktycznie otrzymujemy.

Ta forma znaczącego spotkania mimo asymetrii wpływu i braku wzajemnej komunikacji jest doświadczana jako wzbogacanie naszego życia– charyzma i autorytet znaczącej osoby „spływa” w jakimś sensie na nas i na nasze życie, które dzięki temu staje się dla nas bardziej wartościowe. Czasem się zdarza , że spotykamy „ważne” osoby ale te spotkania nie stają się dla nas znaczące ponieważ mamy poczucie, ze ta osoba nami się nie zainteresowała, nie zwróciła uwagi lub ze stało się coś innego, co nas rozczarowało.

Osoby znaczącymi często stają się ludzie, z którymi łączą nas dłużej trwające relacje rodzinne, zawodowe lub towarzyskie. Jednak osoby znaczące nie zawsze stają się dla nas autorytetami, chociaż kontakty z nimi mogły wywierać istotny wpływ na nasze życie. Określanie kontaktów z inną osoba jako „relacji” sugeruje  długotrwałość i systematyczność tych kontaktów.  Pojawia się pytanie – jak można określić wzajemny stosunek między relacją międzyludzką a znaczącym spotkaniem między osobami, które tą relację tworzą. Na pewno, nie można tego utożsamiać. Znaczące spotkania nie zawsze przekształcają się w relacje a ważne relacje często borykają się z deficytem takich momentów, które zasługiwały by na miano znaczących spotkań. Czegoś w takich relacjach brakuje.  Gdy pogłębiamy naszą próbę poszukiwania tego, co tworzyć może znaczące spotkanie, docieramy do interpersonalnego czy też międzyosobowego aspektu naszej natury, naszej podmiotowości i tożsamości.

Elliot Aronson spopularyzował pojęcie człowieka jako „istoty społecznej” ale wydaje się, że jesteśmy przede wszystkim „istotami interpersonalnymi”. Życie każdego z nas w okresie płodowym zaczyna się od bycia częścią drugiej osoby a głęboka więź i relacje z rodzicami i opiekunami przez wiele lat stanowią podstawę naszej egzystencji. Fundamenty naszego Ja i naszej osobowości tworzą się przez uwewnętrznianie tych relacji a postawy i wpływy jakim w tych relacjach podlegamy kształtują nasz stosunek do samego siebie i sposób myślenia o sobie. Nasza tożsamość przez dłuższy czas obejmuje przede wszystkim odniesienia naszego Ja do innych ludzi. Na pytanie „kim jesteś ?” ludzie bardzo często odpowiadają… ojcem…, synem…, mężem.., przyjacielem… itd.

Gdy z upływem czasu dokonuje się psychologiczne wyodrębnianie z symbiotyczno-zależnościowych form relacji z rodzicami, gdy rozwija się zdolność do podmiotowego i autonomicznego funkcjonowania, nasila się w nas potrzeba tworzenia odmiennych niż w dzieciństwie ale bliskich form kontaktowania się z ludźmi. Nadal pragniemy być blisko z wybranymi osobami, chcemy doświadczać satysfakcjonującej więzi z nimi ale równocześnie pragniemy doświadczać naszej autonomii i podmiotowości. Szczególnego znaczenia nabiera możliwość wyrażania siebie w sposób znaczący w kontaktach z innymi oraz pragnienie wzajemności w tym zakresie i akceptacji przez nich  tego co wyrażamy i tego jacy jesteśmy..

Gdy stajemy się zdolni do zobaczenia siebie jako osoby posiadającej znaczenie i wartość „dla nas samych”  , gdy odkrywamy znaczenie kontaktu z samym sobą i stajemy się świadomi naszej indywidualności, zwiększa się nasza zdolność dostrzegania indywidualności i podmiotowości innych ludzi z którymi się kontaktujemy. Jednak każdy z nas , w ciągu całego życia podlega różnym wpływom, które kształtują tendencję do maskowania i ukrywania wielu naszych pragnień, postaw, przekonań i uczuć oraz do tworzenia zewnętrznej fasady i odgrywania różnych ról, w celu wywarcia dobrego wrażenia na innych i uniknięcia zagrożeń. Nawet gdy przynosi to nam jakieś korzyści, często odczuwamy ciężar tych maskujących zabiegów, powierzchowność a czasem fałszywość kontaktów w których uczestniczymy, będąc  ubrani w te kostiumy. Często mamy również świadomość, ze inni ludzie z którymi się kontaktujemy, są również w podobnej sytuacji, co przyczynia się do powierzchowności naszych kontaktów. „Udaję przed Tobą kogoś, kto może Ci się spodobać, lub kogoś, kto Ci zaimponuje, lub kogoś kto wzbudzi w Tobie obawy – Ty udajesz przede mną kogoś, kto może mi się spodobać lub kogoś kto mi zaimponuje, lub kogoś kto mnie przestraszy” .

W większości przypadków ludzie nie maja ostrej świadomości  tego odgrywania roli przed innymi, ponieważ nieautentyczną rolę często odgrywają przed sobą , co bardzo ogranicza ich samoświadomość w tej sprawie. Rozpoznawanie tych zniekształceń utrudnia fakt, że bardzo często ludzie w kontaktach z innymi zachowują się w nieautentyczny sposób nie tylko dlatego, żeby wywrzeć pożądany na nich wpływ ale także podlegają wpływom wewnętrznych kompleksów i negatywnych przekonań na własny temat. Obraz własnej osoby często zawiera takie sądy o sobie i powinności, które zaburzając kontakt z samym sobą,  kształtują również nieautentyczne zachowanie wobec innych.

Powyższe rozważania prowadzą do  kilku wniosków. Spotkania z innymi ludźmi stają się znaczące, gdy w ich trakcie ludzie odsłaniają wzajemnie autentyczne aspekty własnej osoby i stają się tego wzajemnie świadomi. Znaczące spotkania tworzą okazję do odkrywania indywidualności i podmiotowości osób z którymi się spotkaliśmy. Osoby te staja się dla nas bardziej ważne i cenne. W trakcie takich spotkań również odkrywamy i umacniamy własną podmiotowość, stajemy się dla samych siebie osobami bardziej znaczącymi. Jeżeli takie doświadczenia stają się naszym udziałem, rośnie w nas pragnienie doznawania ich częściej i potrzeba poszukiwania takich form kontaktów międzyludzkich w których znaczące spotkania są bardziej dostępne. Oznacza to, że osobiste znaczenie spotkania powinno być wzajemnie doświadczane przez obie osoby. Niestety, takie spotkania, wielu ludziom nie zdarzają się zbyt często. Czy istnieją jakieś znane ścieżki prowadzące do znaczących spotkań ?

Zainteresowanie psychologów sprawą znaczących spotkań międzyludzkich „eksplodowało” prawie pół wieku temu. Używam takiej wybuchowej metafory dla podkreślenia nie tylko intensywności tych zainteresowań ale także przełomu w całej tradycji psychologicznej refleksji, który w latach sześćdziesiątych XX wieku dokonała psychologia i psychoterapia humanistyczna. Znaczące spotkanie między osobami (Encounter) , zrzucanie masek, dialog i autentyczność w relacjach, otwarte komunikowanie, to centralne tematy które pojawiły się w pracach i praktyce psychologicznej wielkich postaci tamtych czasów –Carla Rogersa, Fritza Perlsa, Abrahama Maslowa, Rollo Maya, Virginii Satir i innych. 

Model psychoterapii humanistycznej  zrywał z psychoanalityczną koncepcją relacji terapeuty z pacjentem, w której nie było wiele miejsca na  bezpośrednie i autentyczne spotkania między tymi osobami. Emocjonalne doświadczenia pojawiające się w psychoanalitycznej relacji u pacjenta i u terapeuty były rozpatrywane jako przenoszenie uczuć i postaw z dalekiej przeszłości. Psychoterapeuta humanistyczny i egzystencjalny angażując się w osobiste spotkanie z klientem starał się tworzyć warunki pomagające mu odkrywaniu autentycznych pragnień i postaw, których wyrażanie w sytuacji Tu i Teraz miało inicjować proces głębszej przemiany wewnętrznej. Otwarte spotkanie, oparte na empatycznym komunikowaniu i pełnej szacunku akceptacji osoby klienta, zgodnie z podejściem Rogersa miało moc uzdrawiającą , ponieważ rozwijało zdolność klienta do rozwijania bezpośredniego i akceptującego stosunku do samego siebie. Terapeuta, mimo swego profesjonalnego przygotowania i zadaniowego charakteru kontaktów z klientem, miał świadomość osobistej natury spotkania terapeutycznego, spotkania osoby z osobą.

Zdaniem Rogersa taki model spotkania i relacji terapeutycznej należało traktować jako uniwersalnie użyteczny wzór kontaktów międzyludzkich służących zdrowemu współżyciu i samorealizacji. Teza ta, choć entuzjastycznie przyjęta przez wielu, wzbudzała jednak u innych istotne wątpliwości i krytykę. W kwietniu 1957 roku, w audytorium Uniwersytetu Michigan, odbyło się słynne spotkanie dyskusyjne między Carlem Rogersem a Martinem Buberem, poświęcone tej sprawie. Buber, powszechnie uważany za czołowego przedstawiciela filozofii egzystencjalnego spotkania i dialogu między osobowego twierdził że podstawową sytuacją egzystencjalną człowieka jest bycie w relacji.

Podstawową formą relacji „ja-ty” jest  spotkanie, w którym „ja” i „ty” otwierają się na siebie wzajemnie, ujawniając nie tylko własne przekonania i uznawane wartości, lecz również „istniejąc dla siebie nawzajem”. Jego zdaniem relacja międzyludzka, której podstawowym fenomenem jest dialog i miłość, stanowi kolebkę prawdziwego życia a "każde prawdziwe życie jest spotkaniem."   I właśnie sposób pojmowania tej wzajemności oraz jej znaczenie dla spotkania był przedmiotem  rozbieżności a następnie zbliżenia poglądów we wspomnianym historycznym dialogu.

Buber zaczął od krytyki Rogersa za to iż nie docenia podstawowego dla spotkania znaczenia równości i wzajemności dialogu między osobami, ponieważ  relacja psychoterapeutyczna jest pod tym względem asymetryczna. Podkreślał dwoistość człowieka związaną z uczestniczeniem w relacjach podmiotowych JA-TY i  kontaktach przedmiotowych JA-ONO. Jego zdaniem  każde bycie w relacji Ja - Ty jest bardziej pierwotne i lepsze od bycia w przedmiotowym kontakcie Ja - Ono.  Wg Bubera w kontaktach przedmiotowych brakuje elementu spotkania, bezinteresownego otwarcia się ku drugiej osobie, autentycznego dialogu i partnerstwa.   Wyrażał wątpliwości czy relację terapeutyczna można uznać za podmiotową, mówiąc;  ..” klient przychodzi do ciebie po pomoc ale ty nie zwracasz się do niego z prośbą o pomoc dla siebie..”- Pomaganie drugiej osobie tworzy relację asymetryczną, jest w niej element przedmiotowości..

Rogers mu odpowiedział; „..kiedy osoba, której pomagam prawdziwie wyraża siebie, kiedy staram się widzieć jej życie i jej doświadczenia z jej perspektywy, odczuwam że istnieje prawdziwa równość i wymiana między nami, co właśnie tworzy istotę pomocy…? Buber to skomentował; „…nie mam wątpliwości wobec szczerości tego co powiedziałeś ale ja koncentruję się nie na Twoich odczuciach ale na realnej sytuacji, która istnieje między wami… rzeczywistość tej sytuacji istnieje obiektywne i nie możesz tego zmienić..”

Dialog z Buberem wywarł jak się wydaje znaczący wpływ na sposób myślenia Rogersa, który bardziej niż poprzednio zaczął akcentować osobisty charakter udziału psychoterapeuty w spotkaniu z klientem. Rogers określił zbiór warunków potrzebnych do tworzenia znaczącego spotkania z klientem i uzdrawiającej relacji poprzez poszukiwanie odpowiedzi na pytania CZY JESTEM ZDOLNY ;

  • Do uczestniczenia  w kontaktach w taki sposób, że druga osoba będzie spostrzegać mnie jako kogoś godnego zaufania, autentycznego i niezawodnego.
  • do doświadczania pozytywnego ustosunkowania wobec osoby, której  pomagam, do pozwolenie sobie na przeżywanie uczuć ciepła, troski, sympatii, zainteresowania, szacunku itp.
  • do utrzymywania własnej odrębności od osoby, której pomagam oraz do  rzeczywistego przyzwolenia na jej odrębność,   
  • do pełniejszego wniknięcia w wewnętrzny świat uczuć, myśli, pragnień i wyobrażeń drugiej osoby i do zobaczenia jej taką, jaką naprawdę jest.
  • do akceptacji, możliwie wszystkich stron osoby, której pomagam, do   zakomunikowania jej tego, że akceptuje ją taką, jaka jest.

Wkład psychologii i psychoterapii humanistycznej w promowanie idei znaczącego spotkania  międzyludzkiego, wykraczał jednak daleko poza koncepcję relacji terapeutycznej. Podstawowym celem praktyki psychoterapeutycznej i psychoedukacyjnej rozwijanej w tym nurcie od półwieku stało się zwiększanie zdolności klientów do tworzenia znaczących spotkań z ludźmi w swoim codziennym życiu oraz do znaczącego kontaktu z samym sobą. 

Dominującą formą tej praktyki stały się grupy treningowe, bardzo często nazywane „grupami spotkaniowymi”. Uczestnicy tych grup, na ogół osoby nieznajome, korzystając z pomocy trenera tworzącego klimat emocjonalnego bezpieczeństwa, podejmowali różnorodne próby wyrażania swoich myśli, uczuć i pragnień oraz rozwijali umiejętności konstruktywnego komunikowania się na temat tego co się działo Tu i Teraz w ich grupie , w trakcie kolejnych sytuacji. Stopniowa stawali się coraz bardziej otwarci wobec siebie, osłabiało się działanie ich mechanizmów obronnych oraz nieautentycznych postaw i konwencjonalnych wzorów zachowania. Nabierali zaufania do siebie i stawali się coraz bardziej zdolni do akceptowania siebie i innych uczestników grupy. Ich kontakty stawały się coraz bardziej autentyczne i bliskie.

Dokonujący się stopniowo proces przemiany w zakresie otwartości, zaufania, bliskości i autentyczności, obejmował równocześnie wzajemne relacje jako indywidualny kontakt z samym sobą u poszczególnych osób.

Znaczącemu spotkaniu międzyludzkiemu towarzyszyło znaczące spotkanie z samym sobą. Uczestnicy grup treningowych prowadzonych od półwiecza w nurcie humanistycznym, często doświadczają niezwykłości tych przemian ujawniających w czasie zaledwie kilkudziesięciu wspólnie spędzonych godzin, w ciągu kilku dni. Pojawia się w nich pragnienie uzyskiwania takich doświadczeń i uczestniczenia w tak znaczących spotkaniach międzyludzkich, w swym codziennym  życiu – co niestety nie jest łatwe do osiągnięcia i trwałego utrzymania. Jednak uczestnictwo w grupach spotkaniowych pomaga lepiej zrozumieć niektóre czynniki, które posiadają istotny wpływ na możliwość tworzenia znaczących spotkań międzyludzkich, w normalnym życiu. Należą do nich umiejętności osobistego i konstruktywnego komunikowania się, empatyczne wysiłki rozumienia drugiej osoby, odwaga w podejmowaniu ryzyka otwartości i szczerości wobec niej oraz starania o rozwijanie postawy tolerancji i akceptacji zarówno wobec tej osoby jak i wobec samego siebie.

Jest wiele powodów dla których większość kontaktów międzyludzkich ma charakter powierzchowny, manipulacyjny i mało autentyczny. Istnieje jednak w nas wielka potrzeba innego, bardziej znaczącego, doświadczania kontaktów z wybranymi osobami, chociaż czasem mam wrażenie, że niemała grupa osób, które nigdy tak znaczącego spotkania w dorosłym życiu nie zaznały ma niską świadomość tej potrzeby.

Nie oznacza to oczywiście, że są ludzie, którzy nie pragną miłości czy przyjaźni. W moich dotychczasowych rozważaniach pomijałem jednak ten temat – jaki jest związek miedzy Znaczącym Spotkaniem a Miłością czy Przyjaźnią ? Pozostawiam to pytanie do refleksji Czytelników. Treść tego co ludzie określają dla siebie jako miłość oraz drogi, które do niej prowadza są tajemnicze i wymykają się racjonalnej analizie.         

Jakie szczególnie istotne aspekty poszukiwania znaczącego spotkania warto podkreślić na zakończenie?

Wydaje się, że tworzenie znaczącego spotkania między osobami wymaga wzajemnych dążeń i starań., które obejmują;

  • Szczere i unikające manipulacji komunikowanie
  • Rozumienie i akceptację indywidualności drugiej osoby i tolerancję na jej odmienność
  • Podejmowanie ryzyka odsłaniania tych aspektów własnej osoby, którymi „nie jesteśmy zachwyceni” oraz wyrażania tych treści, które są ważne osobiście
  • Próby zrozumienia jak druga osoba spostrzega i rozumie przebieg naszego spotkania
  • Odkrywanie, że spotkanie z drugą osoba, którego treść jest dla nas znacząca może służyć wzrostowi poczucia naszej wartości i nadawać większego znaczenia naszemu życiu.

Od stopnia zaawansowania i efektów tych starań zależy w dużym stopniu czy spotkania z drugą osobą będą znaczące. Jeżeli będą, to rosną szanse że będziemy stawać się dla siebie ważnymi osobami.

Poszukiwanie zrozumienia natury znaczącego spotkania z drugim człowiekiem wydaje się bardziej owocne poza obszarem miłosnych tajemnic.

Jerzy Mellibruda

logo-z-napisem-białe

ml>